Adriano Correia był nieco zirytowany jednym z pytań, jakie reporter zadał mu po zakończeniu meczu z Villanovense. Chodziło o kwestię dyspozycji Brazylijczyka, który we wczorajszym spotkaniu był kapitanem Barcelony.
- Nikomu nie muszę niczego udowadniać. Moim celem jest zdobywanie minut, by pracować nad formą. Ważne jest to, że znów zagrałem. Wiem, że trochę brakuje mi do optymalnej dyspozycji, dlatego muszę złapać odpowiedni rytm.
- Teraz zagrałem 90 minut, to spotkanie pozwoliło złapać mi trochę rytmu. Mam kontrakt ważny jeszcze przez dwa lata i zamierzam go wypełnić. Postaram się osiągnąć swoje sto procent, by mieć większe zaufanie u trenera i zdobyć zaufanie kolegów z zespołu.
W rozmowie pojawił się temat transferu zawodnika. Latem tego roku starała się o niego Roma. - Miałem oferty, ale nie chciałem odchodzić. Robert Fernández i Luis Enrique powiedzieli, że chcą mnie mieć w zespole, a prezydent nie chciał mnie sprzedawać. Dlatego postanowiłem zostać. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy i nie myślę o odejściu - odpowiedział.
Komentarze (17)