Tak koledzy z zespołu widzą Messiego, Suáreza i Neymara

Majerr

4 listopada 2015, 17:30

Sport

30 komentarzy

Oficjalne czasopismo Barçy w edycji na listopad opublikowało artykuł, w którym Mascherano, Iniesta i Adriano opisują swoich przyjaciół z linii ataku, tworzących zabójcze tridente MSN. Poniżej prezentujemy, co mieli do powiedzenia wyżej wymienieni zawodnicy FC Barcelony.

Javier Mascherano o Leo Messim:

- Nigdy nie zapomnę dnia, w którym przybyłem do Barcelony, aby podpisać kontrakt z klubem. Kiedy przyjechałem samochodem na parking na stadionie, czekał tam na mnie już Leo. Miał tamtego poranka trening w Ciutat Esportiva i tuż po jego zakończeniu szybko udał się na Camp Nou, aby tam czekać na moje przybycie i powitać mnie. Ten gest idealne definiuje to, jakim człowiekiem jest Leo. Jego niezmierzony talent piłkarski, bycie numerem jeden czasem nie daje ci czasu, abyś docenił jego wielkość jako zwykłej osoby. To bardzo rodzinny, pokorny, szczery i dobroduszny człowiek.

- Znamy się od 2005 roku, kiedy spotkaliśmy się przy okazji meczu reprezentacji Argentyny. Ówczesny szkoleniowiec Pakerman powołał mnie, aby tworzyć silną grupę, pomimo tego, że byłem kontuzjowany. Dla Leo były to pierwsze doświadczenia w reprezentacji. Było to spotkanie przeciwko Anglii w Szwajcarii. Od tamtego momentu wiele razem przeżyliśmy, zarówno w Barçy, jak i w Argentynie, jednak szczególnie zapadła mi w pamięci rozmowa, jaką odbyliśmy w pokoju tuż przed finałem mundialu w Brazylii. Dokonaliśmy wówczas podsumowania całej drogi, jaka zawiodła nas do tamtego momentu. Nie mam wątpliwości, że ta droga przyniesie nam jeszcze wiele radości.

Andrés Iniesta, który jest najlepszym przyjacielem Luisa Suáreza w katalońskiej szatni, powiedział o urugwajskim napastniku:

- Luis i ja znamy się już od jakiegoś czasu. Poznaliśmy się dużo wcześniej niż od momentu pojawienia się plotek o jego transferze do Barçy, ponieważ obaj utrzymujemy stosunki zawodowe z Pere Guardiolą. Zanim po raz pierwszy spotkaliśmy się na żywo podczas towarzyskiego meczu Hiszpanii z Urugwajem w Katarze, przez ponad półtora roku rozmawialiśmy na WhatsApp. Pomimo tego, że nigdy się nie widzieliśmy, już wtedy utrzymywaliśmy dobre relacje i wspieraliśmy się, kiedy wiedzieliśmy, że drugi nie znajduje się w dobrym dla siebie momencie.

- Początki w Barçy nie były dla niego łatwie, nie mógł nawet trenować z zespołem. Kiedy mógł już tworzyć część drużyny, jego adaptacja przebiegła bardzo szybko, ponieważ oprócz mnie znał także innych zawodników, takich jak Mascherano czy Leo. Luis jest chłopakiem, któremu zawsze się chce, jest zawsze uśmiechnięty i wprowadza dobrą atmosferę do szatni. To genialny kolega, który był w wielu krajach i miał wielu różnych kolegów. Tak jak w jego przypadku, jeżeli mówią o tobie dobrze w różnych zespołach, w jakich grałeś, to świetny sygnał, oznaczający, że dokonałeś czegoś dobrego.

O Neymarze wypowiedział się jego przyjaciel i rodak Adriano.

- Gdy grałem jeszcze w Sevilli, mówili mi o chłopaku z Santosu, którego nazywali, jak to się mówi w Brazylii, "cudownym dzieckiem". Niedługo potem zaczęły pojawiać się pierwsze materiały z jego udziałem, na których nosił te o kilka rozmiarów za duże koszulki. Osobiście poznaliśmy się na Copa América w 2011 roku i już wówczas był to zawodnik, przed którym rysowała się wielka przyszłość w wielkich europejskich klubach.

- W Brazylii jest nas 200 milionów ludzi, a 10% z nich od dziecka chce być piłkarzem. Dla takiego wybrańca jak on, oprócz niezmierzonego talentu, kluczowa jest edukacja i wartości, jakie otrzymał w domu od swojej rodziny, zarówno od strony matki, jak i ojca. Od młodego wieku można było zobaczyć, że jest on kimś innym ze względu na to wszystko, co powiedziałem, oraz ze względu na swoją charyzmę.

- Zajdzie dokąd będzie chciał. On nie ma limitów, każdego dnia się polepsza. To coś, co posiada on sam, ale także wpływ na to mają spektakularni przyjaciele, jakich ma u swego boku. Oni pomagają mu się polepszyć i rozumieją jego rozwój. Jeżeli dalej będzie podążać tą ścieżką, będzie jednym z największych Brazylijczyków, jak Rivaldo, Ronaldo, Ronaldinho czy Kaká. To zawodnicy, którzy wygrali Złotą Piłkę. On z pewnością także tego dokona. Znajduje się na bardzo dobrej drodze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze