Po zakończeniu wczorajszego spotkania przeciwko AS Romie, w którym Katalończycy wywalczyli sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów z pierwszej pozycji w grupie, krótkiego wywiadu udzielił Leo Messi, który po raz pierwszy od 26 września pojawił się na murawie Camp Nou.
Czy była Messidependencia?: My nigdy o takim czymś nie mówiliśmy i zostało udowodnione, że ona nie istnieje. Źle czułem się nie mogąc brać udziału w meczach, jednak cieszyłem się widokiem gry moich kolegów w każdym spotkaniu.
Atmosfera w zespole: Mamy bardzo dobrą atmosferę, staramy się być profesjonalistami, cieszyć się wszystkim i dobrze ze sobą żyć z dnia na dzień. To ważne, aby zespół pozostawał zjednoczony.
Złota, Srebrna i Brązowa Piłka dla piłkarzy Barçy: Oby coś takiego mogło się wydarzyć, jednak nie mamy na tym punkcie obsesji. Znając Suáreza i Neymara, oni identycznie podchodzą do tego tematu jak ja. Nic się nie stanie, jeżeli do tego nie dojdzie. Będziemy dalej starali się robić to, co robimy.
Kontuzja: Rozpoczęcie na nowo trochę cię kosztuje, jednak ja dobrze się przygotowałem i ciężko trenowałem, jednak treningi nie są tym samym, co wyjście na boisko i rozegranie pełnych 90 minut. Ze spokojem wrócę do odpowiedniego rytmu.
Karny oddany Neymarowi: Myślę, że on uderzał ich z cztery czy pięć i żadnego nie przestrzelił, dlatego ponownie oddałem mu piłkę.
Wielka Barça w listopadzie: Znajdujemy się na bardzo wysokim poziomie, jednak wciąż pozostaje nam wiele do rozpoczęcia fazy, w której będzie rozstrzygać się walka o trofea.
Czy zdobycie trypletu jest możliwe?: Wciąż brakuje wiele, nie rozpoczął się nawet jeszcze grudzień. Trzeba myśleć o najbliższych ligowych spotkaniach, Klubowych Mistrzostwach Świata. O niczym więcej.
Komentarze (53)