Sergio Busquets w rozmowie z dziennikarzami nie chciał poruszać tematu wczorajszej porażki Realu Madryt, podkreślając, że drużyna skupia się tylko na meczu z Guangzhou Evergrande.
- Real? Istnieje tylko Guangzhou. Przyjechaliśmy tu wygrać ten turniej, ale trzeba myśleć o wszystkim w swoim czasie. Nie możemy już wybiegać myślami do finału, ani też przeżywać naszego remisu z Deportivo, czy porażki Realu. Najpierw musimy się zaadaptować do nowej strefy czasowej, a potem pokonać mistrza Chin. Jesteśmy świadomi, że dotarcie na ten turniej nie jest łatwe, bo musisz najpierw wygrać Ligę Mistrzów. My tutaj jesteśmy i mamy wielkie nadzieje na podniesienie trofeum. Zobaczymy, co się wydarzy – powiedział.
Zapytany o charakterystykę rywala, odrzekł: - Spotkanie z Guangzhou będzie trudne. Nie znamy zbytnio tej drużyny, ale znamy jej trenera, Scolariego i wiemy, że w tym zespole gra wielu Brazylijczyków.
Na koniec Busquets podziękował lokalnym kibicom za ciepłe powitanie zespołu. – W Japonii zawsze nas bardzo dobrze traktują i powinniśmy być za to bardzo wdzięczni – przyznał.
Komentarze (29)