Mundo Deportivo wyszukało ciekawą zależność między liczbą traconych goli przez Barcelonę a brakiem Jordiego Alby w składzie.
W tym sezonie Barça trzykrotnie straciła w jednym meczu cztery gole. Najpierw w Superpucharze Europy z Sevillą (5:4), później w przegranym 0:4 spotkaniu z Athletikiem o Superpuchar Hiszpanii oraz w ligowym starciu z Celtą Vigo (1:4). W żadnym z tych pojedynków nie wystąpił Jordi Alba - na lewej obronie zastępował go Jérémy Mathieu.
W pozostałych spotkaniach, w których nie wystąpił Alba, Barça radziła sobie już dużo lepiej (bilans to pięć zwycięstw, dwa remisy i cztery stracone bramki). Wtedy jednak rywale byli łatwiejsi (m.in. dwukrotnie Villanovense czy Levante, Betis i BATE u siebie) albo losy dwumeczów były praktycznie rozstrzygnięte (Athletic w Superpucharze czy Espanyol w 1/8 finału Pucharu Króla).
Dzisiaj Luis Enrique nie będzie miał do dyspozycji ani Alby, ani Mathieu. Trener Barcelony musi zastosować niekonwencjonalny wariant i ustawić na lewej obronie zawodnika, który nominalnie nie gra na tej pozycji.
Komentarze (62)