Na pomeczowej konferencji prasowej Luis Enrique komplementował swoich zawodników i dodał, że dwumecz na pewno nie jest jeszcze rozstrzygnięty.
Odczucia po meczu
"To na pewno był trudny mecz. Po pierwszej połowie, w której bardzo dobrze radziliśmy sobie z presją Athleticu, w drugiej brakowało nam płynności w grze, aby mu zagrozić. Niezależnie od tego, czy strzeliliby gola, czy nie, uważam, że dwumecz nie byłby zamknięty. Wracam do domu zadowolony, ale w przyszłą środę będzie ciekawie. Nawet gdyby skończyło się 0:2, losy awansu nie byłyby przesądzone".
Rywal
"Athletic bardzo umiejętnie nas naciskał. To kosztowało nas wiele wysiłku, ale ta drużyna ma wyjątkową ambicję i jest przygotowana na solidarną grę z tyłu. Mimo presji przeciwnik stworzył niewiele okazji bramkowych i to mnie cieszy".
Praca sędziego
"Będąc trenerem, nigdy nie mówiłem o żadnym arbitrze. I tego się trzymam. Zdarzało mi się, gdy byłem piłkarzem, można te sytuacje wyciągnąć z archiwum. Powtarzam to, co powiedziałem na temat wyboru sędziego do prowadzenia tego spotkania".
Munir
"Tak to wygląda w przypadku młodych piłkarzy. Chciałbym dać im szanse i minuty w sytuacji, gdy nie ma presji, bo ona nie jest dobra dla młodych zawodników. Bez wątpienia Munir i Sandro wnoszą do zespołu wiele dobrego, potrafią strzelać bramki, ale to jest Barça. Jestem zadowolony, że Munir zdobył kolejnego gola, i jestem pewny, że z Sandro byłoby podobnie".
Sergi Roberto
"To był dobry mecz, by zobaczyć go w akcji, bo to utalentowany zawodnik, który wie, jak operować piłką. Bardzo dobrze zdał ten test, chociaż ja wolę go bardziej uniwersalnego. Na pozycji defensywnego pomocnika także jest rewelacyjnym zawodnikiem".
Komentarze (14)