Ojciec Neymara będzie jutro zeznawał przed sądem w związku z oskarżeniem, jakie złożyła firma DIS, której zdaniem przy transferze zawodnika z Santosu do Barcelony były spore nieprawidłowości. Dzisiaj w tej sprawie w sądzie stawili się Josep Maria Bartomeu i były prezydent Sandro Rosell.
- Chcemy zakończyć tę sytuację. Nadszedł czas, żeby powiedzieć "dość". Jeśli prokurator domaga się uwagi, będzie ją miał. Chcemy położyć kres tej sprawie i zrobimy to, definitywnie wyjaśnimy tę kwestię. Chciałem, żeby została ona rozwiązana sprawiedliwie, ale teraz jesteśmy już zmęczeni i chcę wszystko wyjaśnić jak najszybciej - powiedział Neymar Senior w wywiadzie dla brazylijskiej Globo TV.
- Nie ma niczego przeciwko nam. Sąd wezwał nas, aby ustalić, jak przebiegał transfer Neymara. Jeśli popełniliśmy błąd, nie ma problemu, ale oskarżają nas o uchylanie się od płacenia podatków i myślę, że to jest już prekroczenie czerwonych linii - ocenił.
Wpływ na Neymara
W wywiadzie dla Globo TV zadano pytania również Neymarowi Juniorowi. Piłkarz przyznał, że taka sytuacja może mieć wpływ na jego osobę, nawet jeśli stara się tego uniknąć. - Gdy taki temat wpływa na rodzinę, trochę wpływa również na ciebie. Wtedy się przejmujesz. Jestem jednak takim człowiekiem, któremu Bóg dał dar koncentrowania się na tym, co chcę robić, a tym jest gra w piłkę. Skupiam się tylko na tym, co trzeba robić - powiedział.
- Mój ojciec chce tylko tego, żebym poświęcił się futbolowi i koncentrował się na grze w piłkę. Gdy widzisz, że atakują osobę, którą kochasz, gdy mówią nieprawdziwe rzeczy, to cierpisz i to cię boli. Żeby coś mówić, trzeba przedstawić dowody - dodał.
Komentarze (35)