Wczoraj wieczorem Arda Turan był gościem programu „Tu Diràs” na antenie RAC 1. Turecki pomocnik wypowiedział się na temat rywalizacji z Atlético, a także ciepło wyraził się na temat trenera Luisa Enrique.
Gra przeciwko Atlético: „Czułem się dziwnie, bo grałem z nimi długo, są oni dla mnie bardzo szczególnymi ludźmi i tak będzie do końca mojego życia. Ale w ciągu meczu myślałem jedynie o pomaganiu swojej drużynie”.
Agresywność Atlético: „Jako że byłem po obu stronach, mogę ci powiedzieć, że ciężko jest powstrzymać taki zespół jak nasz. Zawodnicy Atlético Madryt i Athleticu mają charakter. Trzeba szanować ich sposób gry. Trzeba grać twardo. Jesteśmy Barçą, musimy rozumieć, że zrobią cokolwiek, aby nas powstrzymać”.
Pół roku bez gry: „Nigdy nie myślałem, by odejść na wypożyczenie z szacunku do Barçy. Klub wydał na mnie dużo pieniędzy, a to znaczy, że we mnie wierzyli. Źle znosiłem ten czas, byłem dużo bardziej zdenerwowany niż Aleix. On był w swoim domu, a ja przychodziłem tu nowy. Ale sprawiono, że poczułem się jak w domu”.
Cel: „Przyszedłem tu wygrać Ligę Mistrzów. Od tego trofeum dzieliła mnie jedna minuta. Zobaczymy, czy będę talizmanem i czy Barcelonie uda się wygrać ją drugi raz z rzędu”.
Luis Enrique: „Czuję się z nim bardzo zidentyfikowany. Jest intensywny i agresywny. Barça zawsze mniała styl, duszę i jakość. Ale on nadaje jej agresywności”.
Wydarzenia z przeszłości: „Nigdy nie powiedziałem, że chcę odejść z Atlético, bo jestem zmęczony bieganiem. To fałsz. Jeśli chodzi o rzucenie butem, to był błąd, wyciągnąłem z tego wnioski. Ale na boisku jestem zawodnikiem z charakterem”.
Pozycja: „Czuję się wygodnie w pomocy i w ataku, chcę jedynie być przydatnym zespołowi".
Tridente: „Staram się odbierać piłki i grać do nich. Są bardzo dobrzy".
Iniesta: „Zawsze bardzo go szanowałem i był moim idolem. Nie tylko jako piłkarz, jest też przykładem dla młodych".
Komentarze (42)