Czeryszew: Boli mnie postawa Valencii, a nie okrzyki na Camp Nou

Julia Cicha

3 lutego 2016, 23:23

AS

37 komentarzy

Denis Czeryszew udzielił wywiadu dla Canal+Liga Partidazo po zakończeniu spotkania Pucharu Króla, w którym Valencia przegrała z Barceloną 0:7. Jego debiut w drużynie był naznaczony incydentem z wcześniejszej fazy tych rozgrywek, kiedy to jego wejście na boisko spowodowało wykluczenie Realu. Kibice skandowali jego nazwisko, a on sam musiał uczestniczyć w bolesnej porażce swojej drużyny.

7:0: "Przebieg spotkania był bolesny. Nie tylko ze względu na bramki, lecz także na wizerunek gry. Nie uczestniczyliśmy w grze. Nie widziałem karnego, ale nie mam zamiaru poruszać tego tematu. Zagraliśmy słabo i musimy szybko się podnieść, ponieważ trzeba wygrywać w lidze".

Kibice: "Rozumiem, że ludzie są obrażeni. Ta sytuacja boli mnie najbardziej. Valencia nie może tak grać. Musimy być zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek. Po takim rezultacie nie mamy innego wyjścia".

Plan: "Chcieliśmy ograniczyć im przestrzeń, by nie biegali nam za plecami. Jednak wyszli na prowadzenie i już nie umieliśmy ich powstrzymać".

Żartobliwe okrzyki na Camp Nou: "Nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Próbowałem jak najlepiej wykonywać moją pracę, skoncentrować się. To jedyne, czego chcę. Nie przeszkadzało mi to".

Złe doświadczenia z Madrytu: "Nauczyłem się ważnej lekcji. Chcę się podnieść i to jedyne, co się dla mnie liczy".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (37)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze