Po spotkaniu z Valencią zadowolenia nie krył Sergio Busquets, który stwierdził jednak, że w rewanżu należy okazać przeciwnikowi szacunek i że mecz nie był doskonały, bo perfekcja w futbolu nie istnieje.
- Zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, zwłaszcza biorąc pod uwagę kilka ostatnich spotkań, w których nie graliśmy dobrze w pierwszych częściach. Osiągnęliśmy wspaniały wynik, który stawia nas w roli zdecydowanych faworytów do awansu.
- Nie chcę mówić, że losy dwumeczu są przesądzone, żeby tego nie zepsuć. To oczywiste, że jesteśmy na bardzo, bardzo, bardzo dobrej drodze do awansu, a oni w bardzo, bardzo, bardzo trudnej sytuacji. Nie zamierzam powiedzieć jednak, że już po wszystkim i że już awansowaliśmy, bo byłby to brak szacunku. Najlepszym sposobem, żeby okazać ten szacunek, będzie pojechanie na Mestalla po zwycięstwo.
- Wszystko poszło dobrze, są takie mecze, że wychodzi wszystko i po prostu masz większą radość. Na przebieg drugiej połowy miała wpływ czerwona kartka i to, że fizycznie rywale nie byli na dobrym poziomie. Czy był to perfekcyjny mecz? Perfekcja w futbolu nie istnieje.
- To oczywiste, że miło jest, gdy rozgrywasz takie spotkanie, a zwłaszcza jeśli jest to dwumecz. Przystąpiliśmy do niego po pojedynkach, w których cierpieliśmy i nie rozgrywaliśmy dobrych pierwszych części.
Komentarze (38)