Sport: Real zrobi wszystko, żeby dostać Neymara

Looky

5 lutego 2016, 13:55

Sport

163 komentarze

Real Madryt gotów jest iść na wojnę przeciwko FC Barcelonie w sprawie Neymara. Dyrektorzy Królewskich chcą włączyć się w Neymargate i poinformować sędziego prowadzącego sprawę o pieniądzach, jakie Sandro Rosell zapłacił zawodnikowi, gdy ten był jeszcze graczem Santosu.

Kataloński Sport pisze, że Real jest mocno zdenerwowany tym, że ojciec Neymara sugerował, iż za jego problemami z hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości stoi klub z Madrytu. Według dziennika ABC Florentino Pérez chce poinformować sędziego José de la Matę o wszystkich znanych szczegółach działań transferowych dotyczących zawodnika.

W 2011 roku Real Madryt miał wycofać się z zakupu Neymara, gdy dowiedział się, że operacja będzie kosztować 120 mln euro. Paradoks polega na tym, że teraz Pérez skłonny jest pokryć klauzulę odejścia zapisaną w kontrakcie piłkarza, wynoszącą 190 mln, i dać mu umowę na poziomie 35 mln euro rocznie. Klub z Madrytu chce, żeby sędzia De la Mata wiedział, że pięć lat temu Barça zapłaciła Neymarowi 10 mln euro celem "zabezpieczenia" transferu. Zdaniem Realu ta umowa naruszyła przepisy FIFA, choć Pérez wiele razy stosował podobne praktyki. Identycznie postąpił w sprawie Figo, z którym zawarł stosowny kontrakt zawierający tzw. klauzulę kary, która ułatwiła transfer Portugalczyka na Bernabéu.

Sport pisze, że latem ubiegłego roku podobnie postąpił w przypadku Davida de Gei. Ostatecznie musiał Hiszpanowi zapłacić 10 mln euro kary, gdyż nie udało się załatwić formalności przed zamknięciem okna transferowego (Real był pewny transferu i dodatkową kwotą chciał skłonić zawodnika do zmiany barw). Nawet teraz Pérez negocjuje z Robertem Lewandowskim, a chce, by Barça została ukarana za korzystanie z tej samej strategii - dodaje dziennik.

Taka sytuacja nie oznacza, że prezes Realu rezygnuje z Neymara. Za pomocą różnych pośredników stara się negocjować z ojcem brazylijskiego napastnika i tym samym przekonać go do lukratywnej finansowo oferty. Czas pokaże, czy uda mu się skłonić zainteresowanych do jej rozpatrzenia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (163)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze