Sergio Busquets udzielił wywiadu dla ESPN, w którym wychwalał Pepa Guardiolę, trenera, dzięki któremu zadebiutował w pierwszej drużynie Barçy, a który od przyszłego sezonu będzie trenował Manchester City. - To oczywiste, że wiele mu zawdzięczam. Ponowna praca z nim byłaby zaszczytem - powiedział.
Busquets, który ma kontrakt z Barceloną do 2019 roku i którego klauzula odejścia wynosi 150 milionów euro, przyznaje, że istnieją jedynie dwie osoby, które mogłyby zmienić jego zdanie odnośnie pozostania na Camp Nou - "partnerka i Guardiola". - Moja partnerka jest stąd i kibicuje Barcelonie, dlatego nie uważam, żeby w sprawach prywatnych istniał jakiś problem. Z kolei w sprawach sportowych jedyną osobą jest Guardiola, któremu wiele zawdzięczam. Ponowna praca z nim byłaby zaszczytem, ale on wie, że to jest mój klub, a także jego, i nie będzie mnie prosił - wyjaśnił.
27-letni pomocnik nie ukrywa, że jednym z jego marzeń jest zakończenie kariery jako jeden z piłkarzy z największą liczbą meczów rozegranych w Barcelonie. Obecnie ma ich na koncie 365. - Nie patrzę na mecze, chcę z sezonu na sezon grać coraz lepiej, najlepiej, jak umiem, i starać się rozegrać jak największą liczbę spotkań. Być może kiedy skończę karierę, będę mógł powiedzieć, że byłem jednym z piłkarzy, którzy rozegrali najwięcej meczów w barwach Barçy - dodał.
Mimo pięciu tytułów w poprzednim sezonie oraz dziesięciu lat sukcesów Busquets rozumie, że gdy trafiają się dwa-trzy mecze ze słabszą grą i rezultatami, pojawia się krytyka. - Rozumiem krytykę, ponieważ często wygrywamy. Kiedy przyzwyczajasz media i ludzi do wygrywania i przychodzi kilka złych wyników, to normalne, że pojawia się krytyka - powiedział.
Odnośnie Klasyków z czasów, gdy Real prowadzony był przez Mourinho, Busquets powiedział: - mam złe wspomnienia, jak każdy, kto to przeżył. Dla reprezentacji też nie było to dobre, ale już o tym zapomnieliśmy.
Sergio przyznał, że bardzo ważne były dla niego pochlebstwa del Bosque, który powiedział, że gdyby miał ponownie zostać piłkarzem, to chciałby urodzić się jako Busquets. Ten moment w reprezentacji nie był dla niego łatwy. - To były wielkie pochwały, nie tylko ze względu na to, że jest trenerem, ale także na to, jakim był piłkarzem. W tamtym momencie była to wielka pomoc - stwierdził.
Na koniec Busquets wypowiedział się na temat tegorocznych mistrzostw Europy we Francji. - Według mnie faworytem będzie Francja, ale za nią jest grupa ekip takich jak Hiszpania, Niemcy, Włochy, a także Portugalia i Anglia, które również mogą wygrać.
Komentarze (51)