Marc Bartra powrócił do pierwszego składu po dwóch miesiącach przerwy. Poprzednim meczem, w którym wystąpił od pierwszej minuty, było starcie z Bayerem Leverkusen w Lidze Mistrzów 9 grudnia zeszłego roku. Niemniej jednak zawodnik nie ma zamiaru się poddawać w walce o swoje miejsce w drużynie.
- Nie chodzę z opuszczoną głową, jestem optymistą - powiedział środkowy obrońca po meczu w strefie mieszanej. - Jestem w takiej, a nie innej sytuacji, moje położenie nie jest łatwe, zresztą nie pierwszy raz, ale wciąż chcę pracować i robić wszystko jak najlepiej. To wynika z mojego podejścia - wyznał Bartra.
Stoper nie chciał natomiast wypowiadać się na temat możliwego odejścia z klubu w letnim okienku transferowym. - Jeszcze kilka ładnych tygodni i miesięcy do tego czasu, na razie myślę tylko o pracy tutaj - skomentował.
Jeśli chodzi o sam mecz z Valencią, Bartra powiedział: - wchodziliśmy pod górkę w tym meczu, ponieważ atmosfera była dziwna. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że przychodzi tu wielu kibiców - powiedział o przygnębiającej atmosferze na Mestalla.
Komentarze (33)