Luis Enrique: Celta to jedyna drużyna, która pokonała nas dwukrotnie

Julia Cicha

13 lutego 2016, 14:20

50 komentarzy

Luis Enrique potwierdził, że Messi i Arda mogą zagrać w jutrzejszym meczu z Celtą Vigo na Camp Nou. Asturyjczyk odpowiadał na pytania dotyczące galicyjskiej drużyny, która ostatnio sprawiała Barcelonie problemy.

Jak podchodzicie do tego meczu, biorąc pod uwagę, że Celta komplikowała wam ostatnio życie?
Myślę, że to jedyny rywal, który wygrał z nami dwukrotnie, od kiedy trenuję Barçę, na dodatek w pierwszej rundzie spotkań ich zwycięstwo było znaczne. Oznacza to, że są groźni i atrakcyjni do oglądania. Są odważni, zakładają wysoki pressing, dominują we wszystkich ważnych aspektach gry. To prawda, że kilku ich ważnych piłkarzy jest kontuzjowanych, ale nie zmieni to ich stylu gry opartego na posiadaniu piłki, który zaszczepił im trener. Zobaczymy wielki mecz, który sprawi nam wiele trudności.

Leo Messi jest zupełnie zdrowy na jutrzejszy mecz?
Tak.

Jaki jest sekret sukcesu Celty, biorąc pod uwagę jej osiągnięcia w pojedynkach z wami? Czy w związku z kontuzjami dalej jest groźna?
Kontuzje nękają ją od miesięcy, a mimo to jest groźna. To skomplikowana drużyna, gra intensywnie i naciska, widzieliśmy to w półfinale Pucharu Króla, niezależnie od rezultatu. Zawsze chce mieć piłkę i będzie wymagająca w ataku i obronie, jest niebezpieczna. Nie ma jednego czynnika, to suma wielu dobrze zrobionych rzeczy. Dobrze pracuje z młodymi piłkarzami w szkółce, jej trener wpływa na styl gry zespołu. Powtarzam, to jedna z najgroźniejszych i najatrakcyjniejszych drużyn do oglądania.

Teraz mecz z Celtą, potem dwa na wyjeździe. Jak ważne one są?
Interesuje mnie tylko spotkanie z Celtą, reszta jest przyszłością. Od dwóch miesięcy gramy co trzy dni, taki jest kalendarz, nie ma czasu na odpoczynek. Jestem zadowolony z dotychczasowych wyników i oby tak było do końca sezonu. Jeśli kalendarz dalej taki będzie, to dlatego, że wygrywamy.

Przed pierwszym meczem z Celtą w tym sezonie mówiłeś, że jeśli zagracie na swoim normalnym poziomie, rywale mogą was pokonać, a jeśli obniżycie trochę ten poziom, rozjadą was z prędkością 200 km/h. Podtrzymujesz to zdanie czy inne czynniki, takie jak spotkanie z Sevillą, mogą sprawić, że Celta nie będzie tak świeża?
Nie mogę spekulować, co się zdarzy. Na pewno będzie trudnym rywalem, wiernym swojej idei piłkarskiej. Zawodnicy wiedzą, że mecz będzie trudny. Ponowne zwycięstwo Celty tutaj będzie jednak trudne. Przegraliśmy 0:1, ale byliśmy znacznie lepsi. Mieliśmy dużo okazji, bramkarz rywali bardzo dobrze bronił, kilka razy uderzyliśmy w słupek. Żeby z nami wygrać, Celta musi dobrze bronić i uniemożliwić nam płynną grę w ataku. Na pewno będą trudności.

Czy można porównać świętowanie przez Barçę zdobycia pucharu na Bernabéu do sytuacji, w której Oviedo zrobiłoby to na El Molinón?
Odnośnie finału Pucharu Króla interesuje mnie tylko fakt, że w nim jesteśmy. Gramy z Sevillą, która jest trudnym rywalem. Reszta należy do was, ale ja już powiedziałem, co mnie obchodzi.

Leo Messi i Arda Turan mieli drobne problemy. Znamy sytuację Messiego, Arda został uderzony w stopę. Będą mogli zagrać jutro pełne 90 minut?
Mają się dobrze. Arda uderzył się w stopę na treningu przed meczem z Valencią. Nie było sensu ryzykować, nie mógł nawet założyć buta, choć nie była to kontuzja. Dlatego nie pojechał do Walencji. Obaj jednak są już zdrowi.

Do jakiego stopnia czujesz się inicjatorem obecnej gry Celty? Nowy trener trochę zmienił, a drużyna gra atrakcyjnie i dobrze.
Nie, niczego nie zacząłem. Pamiętam, że przede mną był Eusebio, który miał podobną ideę piłkarską. Celta gra tak od jakiegoś czasu, poza tym wpływają na to również transfery. Szukają trenerów, którzy chcą, by drużyna tak grała, a także piłkarzy o odpowiadającym im profilu. Mają teraz nieco inne podejście niż ja, ale podstawy zostały te same.

Uważasz, że mecz z Sevillą, grany w czwartek, może jakoś wpłynąć na Celtę i być dla was korzystny?
To był intensywny półfinał, który mimo rezultatu z pierwszego spotkania był otwarty, mieli możliwość odrobienia strat. To zawsze wyczerpuje. Nie chcę jednak oceniać, w jakim stopniu jest to istotne. Piłkarze na pewno są zmotywowani, kiedy przyjeżdżają na Camp Nou. Wszyscy chcą osiągnąć pozytywny wynik.

Jaki wpływ będzie miała nieobecność Nolito?
Niestety dla rywali nie gra już od kilku spotkań, brakuje też innych piłkarzy. Jednak drużyna Celty jest ponad poszczególnymi graczami. Uważam, że dobrze sobie radzą.

Czy fakt, że niektórzy kluczowi piłkarze nie grali z Valencią i mieli tydzień wolnego, naprawdę jest tak ważny dla ich zdrowia fizycznego, biorąc pod uwagę napięty kalendarz?
Dla mnie wszyscy piłkarze są kluczowi, jedni grają więcej, inni mniej, ale wszyscy są ważni. To, co udaje nam się zrobić, osiągamy wspólnie. Jeśli przegrywamy, przegrywamy wszyscy, tak funkcjonują drużyny piłkarskie. Wszyscy trenerzy tak to postrzegają, inne podejście byłoby błędem.

Barcelona zawsze umiała onieśmielać rywali. Jak uważasz, czego obecnie najbardziej "boją się" wasi przeciwnicy: historii klubu, drużyny, stylu gry, rekordu, tridente? Co sprawia, że wychodzą na boisko, myśląc, że nie da się z wami wygrać?
Nie wiem, nie odnoszę takiego wrażenia, może oglądam inne mecze. Kiedy pracowałem w małych drużynach i grałem z wielkimi, byłem bardzo zmotywowany. Rywale zawsze chcą nas skrzywdzić i są w stanie to zrobić. Być może to pytanie powinno się zadać właśnie im.

Od kilku spotkań Camp Nou domaga się utworzenia Grada de Animación [sektoru dla grup prowadzących intensywny doping - przyp. red.], co o tym sądzisz?
Im większy doping, tym lepiej. Im bardziej nas wspierają w trudnych momentach, tym lepiej, ale uważam, że już tak jest, chociaż doping zawsze może być lepszy. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby utworzenie sektora dla młodzieży.

Jedną z rzeczy, które najlepiej wychodziły Celcie, była neutralizacja tridente. Jak jej się to udało?
Mocno nas naciska, wymaga, przecina podania między piłkarzami. Musimy być w dobrej formie, wszystko jest połączone. Na szczęście coraz więcej drużyn gra w taki sposób i udaje nam się je pokonać. Mam nadzieję, że jutro zrobimy to ponownie.

Co straciła Celta wraz ze sprzedażą Augusto Fernándeza, który był kluczowym graczem?
Nie przywiązywałbym wagi do jednej osoby. Był ważnym piłkarzem już wcześniej, ale nie ze względu na umiejętności techniczne, tylko na warunki fizyczne i charakter. To duża strata, ale pozyskali młodych zawodników i mają możliwość rotacji. Każdy piłkarz jest inny, ale Celta jest w stanie rekompensować sobie straty.

Wiele osób mówi, że Neymar powinien przedłużyć kontrakt, bo Barça jest najlepszym miejscem dla niego, by stał się numerem jeden na świecie. Zgadzasz się z tym?
[szeptem] Straciłem właśnie głos, bo odpowiadałem już na to pytanie wielokrotnie.

Wolisz grać z drużynami takimi jak Celta, które lubią grać, czy raczej z tymi, które skupiają się na obronie?
Zależy to trochę od dnia. Kiedy mocno naciskają, mają szansę stworzyć okazję, ale ryzykują stratą piłki. Byliśmy w stanie sobie z tym poradzić, ale zdarzały nam się też problemy z drużynami, które skupiały się na obronie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (50)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze