Luis Enrique: Nie mam wrażenia, że wydarzyło się coś historycznego

Łukasz Lewtak

15 lutego 2016, 00:22

AS

65 komentarzy

Na konferencji prasowej po meczu z Celtą Vigo Luis Enrique odniósł się do rzutu karnego Leo Messiego i Luisa Suáreza oraz gry przeciwnika.

Rzut karny: „To przepisowy sposób wykonywania rzutów karnych, słynna jedenastka Cruyffa, którą wszyscy znamy. Ja nie zrobiłbym tego tak, bo na pewno po dotknięciu piłki bym się przewrócił, ale ja nie wykonuję rzutów karnych. Oprócz wygrywania wszyscy staramy się cieszyć i dobrze spędzać czas”.

Co byś zrobił po czymś takim, gdybyś był piłkarzem albo trenerem Celty?: „Zacząłbym grę od środka”.

Wygrana jest ważna, ale czy czujesz, że ten rzut karny był czymś wyjątkowym?: „Nie, przykro mi. Widzę tych zawodników na treningach i są nawet lepsi. Robią takie rzeczy, że cię zamurowuje. Cóż, być może musiałbym przeanalizować ponownie mecz i presję, jaką nakładała na nas Celta. Nie mam wrażenia, aby to było czymś historycznym. To, co dziś przeżyliśmy, jest piękne, a będzie historyczne, kiedy wygramy trofea”.

Przeszkadza ci albo wydaje ci się niesprawiedliwe, że mówi się o wyniosłości i prowokacjach?: „Ale kto o tym mówi. Musimy szanować nasz zespół. W tym kraju prędzej akceptuje się ostre kopniaki niż sztuczki techniczne. Rozumiemy, że to się dzieje i będzie się dziać i wiemy już, skąd się bierze”.

Celta: „Z Celtą nie ma łatwych meczów, spokojnych akcji ani nic podobnego. W pierwszej połowie zabrakło nam dokładności na ostatnich metrach, ale tworzyliśmy sobie okazje i sytuacje, w których przeciwnicy otrzymywali kartki. Kiedy ci zawodnicy dochodzą do sytuacji, kiedy mają przewagę, są jedyni w swoim rodzaju w dryblingu. Zdołaliśmy złamać Celtę. Mimo iż może się wydawać, że był to łatwy mecz, to zwycięstwo nas wzmacnia”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze