Neymar wyjaśnił, że to on miał być adresatem podania, które wykonał Messi z rzutu karnego. - Trenowaliśmy to i karny był dla mnie, ale Gruby był bliżej i strzelił bramkę - powiedział.
Brazylijczyk przyznał, że akcja była ryzykowna. - Tak, ale tak samo jak wszystkie inne w meczu. Dużo się przygotowywaliśmy i wyszło dobrze.
Dla Neymara hojność Messiego jest dowodem na dobre relacje wewnątrz tridente. - Bardzo się lubimy, a nasza przyjaźń jest najważniejsza. Nieważne, kto strzela. Poza przyjaźnią ważne jest wygrywanie.
Neymar wychwalał również Luisa Enrique. - To wielki trener. Najlepszy, z jakim pracowałem, bo bardzo nam ufa i dodaje sił.
Zarówno napastnik, jak i Jordi Alba, byli adresatami poprawek, które Enrique narzucił drużynie w przerwie spotkania, dzięki czemu jego podopieczni rozegrali dobrą drugą połowę. Pochwały Neymara ucinają plotki madryckich mediów, jakoby między nim a szkoleniowcem nie było dobrych relacji.
Komentarze (65)