Spotkanie pomiędzy Sportingiem Gijón a FC Barceloną miało szczególne znaczenie dla Alena Halilovicia, który formalnie jest zawodnikiem Barçy, lecz obecny sezon spędza na wypożyczeniu w drużynie z Asturii. Po zakończeniu meczu Chorwat podzielił się z przedstawicielami mediów swoimi odczuciami.
- Zmierzenie się z graczami zespołu Luisa Enrique było cudownym doświadczeniem, szczególnie dlatego, że stawiliśmy im czoła. Zmusiliśmy ich do biegania przez pełne 90 minut. My biegaliśmy bardzo dużo i można powiedzieć, że przez 70 minut graliśmy z nimi jak równym z równym. Barcelona gra jednak bardzo dobrze i wygrywa. Po dzisiejszym zwycięstwie nie sądzę, aby wyślizgnął im się z rąk mistrzowski tytuł – powiedział chorwacki pomocnik.
- Podczas gry nie myślałem o samym sobie, lecz o kolektywie. Nasza liga jest inna od tej, jaką rozgrywa Barça i dla nas najważniejsza jest walka o utrzymanie w Primera División i zbliżający się mecz przeciwko Betisowi, który jest zespołem z naszej ligi, dlatego myślę, że jeżeli zagramy tak ja dzisiaj, mamy szansę na dokonanie czegoś dobrego w Sewilli – stwierdził z przekonaniem Halilović.
Na koniec wywiadu młody Chorwat pozdrowił wszystkich piłkarzy FC Barcelony, a szcególnie swojego rodaka Ivana Rakiticia, z którym utrzymuje doskonałe relacje.
Komentarze (41)