Mundo Deportivo pisze dzisiaj o tym, że w szatni FC Barcelony głośno mówi się o największym pragnieniu i celu zespołu na ten sezon – obronie pucharu Ligi Mistrzów.
„Możemy to osiągnąć” - te trzy słowa miały zostać głośno wypowiedziane przez jednego z najważniejszych graczy zespołu po wtorkowym zwycięstwie na Emirates Stadium nad Arsenalem. Zdanie to ma potwierdzać wielką ambicję zespołu Enrique, który jest gotowy do dalszego pisania historii. Ta drużyna jest tak ambitna, że po zdobyciu trypletu automatycznie myśli o osiągnięciu nowego celu.
Teraz cel ten ma swoje imię i nazwisko – Liga Mistrzów. Barça chce zostać pierwszym zespołem w historii Champions League, któremu uda się obronić mistrzowski puchar. Odkąd najbardziej prestiżowe rozgrywki europejskie przybrały nowy format (od sezonu 1992/93) nikt dwa razy z rzędu nie cieszył się ze zdobycia upragnionego tytułu. Teraz to wyzwanie rozpala umysły podopiecznych Enrique. Źródła bliskie szatni Barçy potwierdzają, że piłkarze są gotowi na to wyzwanie i wierzą w możliwość obrony Ligi Mistrzów. „Są bardzo zmotywowani. To ogromne wyzwanie, które ich rozpala”.
Zdobycie trypletu oznacza naturalnie podniesienie ku górze pucharu Champions League, jednak dla graczy to właśnie obrona Ligi Mistrzów jest priorytetem. Nie jest tak tylko ze względu na aspekt ekonomiczny (premie za zdobycie Champions League są najbardziej kuszące), lecz przede wszystkim ze względu na umocnienie legendy tej ekipy, która byłaby pierwszą drużyną w historii z takim osiągnięciem. Piłkarze chcą potwierdzić hegemonię katalońskiego klubu w XXI wieku, w którym czterokrotnie wygrywał on najbardziej prestiżowe piłkarskie klubowe rozgrywki na świecie (2006, 2009, 2011, 2015). Od 2000 roku żaden inny zespół tak często nie wchodził na piłkarski Olimp.
Zespół wie, że w rozgrywkach ligowych znajduje się na bardzo dobrej drodze do mistrzostwa, zaś w Pucharze Króla jest już w finale. Ta myśl pozwala mu się bardziej skupić na pozostałych pięciu (w przypadku awansu do finału na San Siro) starciach w Lidze Mistrzów. Podążając za tą myślą, sztab szkoleniowy będzie uważnie czuwał nad odpoczynkiem dla graczy i rotacjami. Specjaliści od przygotowania fizycznego, z Rafelem Polem na czele, wiedzą, że zawodnicy muszą znajdować się w szczytowej formie w końcówce sezonu, gdy dojdzie do decydujących rozstrzygnięć. Zeszłą kampanię piłkarze zakończyli bardzo zadowoleni z pracy Pola. Tym razem ma być podobnie.
Komentarze (37)