W najbliższą niedzielę Barça Luisa Enrique po raz kolejny może napisać wspaniałą historię. Jeżeli na Camp Nou gospodarze nie ulegną Sevilli, wówczas wyrównają jeden z najstarszych rekordów hiszpańskiego futbolu.
FC Barcelona dowodzona przez Lucho pozostaje niepokonana od 33 spotkań. W historii hiszpańskiej piłki tylko jeden zespół może się pochwalić lepszym osiągnięciem, a jest nim Real Leo Beenhakkera, który w sezonie 1988/89 schodził z boiska niepokonany w kolejnych 34 meczach. Oznacza to tym samym, że w najbliższą niedzielę Barça będzie miała okazję do tego, aby wyrównać 27-letni rekord, który dzierży ekipa Los Blancos.
Mowa na razie o jego wyrównaniu, a nie pobiciu. Jeżeli w niedzielę Barça wywalczy choćby remis, osiągnięcie to zostanie poprawione pod względem statystycznym. Na ten moment Blaugrana ma na swoim koncie 27 zwycięstw i 6 remisów przy 100 strzelonych i 18 straconych bramkach. Popularna Piątka Sępa ustanowiła wspomniany rekord, wygrywając 25 razy, remisując 9-krotnie, zdobywając 85 goli i tracąc ich 34.
Wówczas ekipa Realu rozpoczęła swoją zwycięską ścieżkę po porażce na Camp Nou 1:2, a zakończyła ją przegraną na Balaídos w meczu z Celtą (0:2). W tamtym sezonie Los Blancos wyeliminowali z Pucharu Europy ówczesnego mistrza tych rozgrywek PSV Eindhoven. Jednak po wspomnianej porażce przeciwko Galicyjczykom Piątce Sępa przydarzyła się druga, o wiele bardziej bolesna przegrana, tym razem przeciwko Milanowi Arrigo Sacchiego na San Siro (0:5).
Ciekawostką jest fakt, że Barça może wyrównać ten historyczny rekord w meczu przeciwko drużynie, która jako ostatnia potrafiła pokonać ekipę Enrique. W 7. kolejce trwającego sezonu La Ligi na Sánchez Pizjuán Blaugrana uległa świetnie dysponowanym gospodarzom 1:2. Po niej, 17 października 2015 roku, podopieczni Lucho rozpoczęli niesamowitą passę kolejnych spotkań bez przegranej. W przypadku wyrównania wyczynu drużyny Beenhakkera w niedzielę Barça będzie mogła myśleć o ustanowieniu całkowicie nowego, nieprawdopodobnego rekordu, wynoszącego 35 kolejnych meczów bez porażki. Na jej drodze stanie wówczas Rayo Vallecano (3 marca).
Komentarze (57)