Leo Messi jest jednym z tych piłkarzy, którzy wolą rozmawiać z prasą o sprawach czysto sportowych. Tym razem Argentyńczyk udzielił wywiadu dla dziennika El Gráfico, w którym opowiedział o aktualnych kwestiach dotyczących klubu, swoich relacjach z Suárezem i Neymarem, marzeniach związanych z wygraniem tytułu z reprezentacją i zbliżającym się momencie, w którym zostanie najlepszym strzelcem w historii Argentyny.
Jedną z podstaw sukcesu drużyny są dobre relacje wewnątrz tridente. Wielokrotnie można zauważyć, jak szukają się nawzajem podaniami, gdy któremuś z nich nie udało się trafić w danym spotkaniu. - Chcemy pracować dla dobra drużyny i dobrze, że wszyscy czujemy się ważni. To prowadzi do zaufania - powiedział Messi. Niegdyś spekulowano, że to on mógł być powodem odejścia Samuela Eto'o, Zlatana Ibrahimovicia czy Davida Villi, co wywołało falę krytyki. Jednak po przyjściu Neymara i Suáreza Argentyńczyk pokazał solidarność z kolegami z ataku. - To ma każdy, nie jest tak, że napastnicy, którzy odeszli, nie czuli tego porozumienia - powiedział Leo, zaznaczając, że "być może latynoskie pochodzenie pomaga w zbliżeniu się do siebie".
Odnośnie relacji z Cristiano Ronaldo, które ponoć miały się poprawić po gali Złotej Piłki 2015, wyjaśnił: - między nami nigdy nie było nic poza szacunkiem. Jesteśmy profesjonalistami, którzy bronią swoich drużyn, rywalizujemy w grze, ale nic poza tym.
Messi wypowiedział się również na temat możliwości gry w lidze argentyńskiej przed zakończeniem kariery: - zawsze to mówiłem, chciałbym to zrobić. Nie wiem kiedy, ale jest taka możliwość.
Mając na koncie 49 bramek, Messi jest blisko wyprzedzenia Gabriela Batistuty w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii reprezentcji Argentyny. Brakuje mu do tego jedynie pięciu trafień, jednak napastnika nie obchodzą tego typu rekordy, chce jedynie zdobywać trofea. - Wolę wygrać coś z reprezentacją, nawet gdyby rywale zaliczyli samobójcze trafienie. Nie interesują mnie rekordy, mimo że takie istnieją, jednak to nie one sprawiają, że zdobywa się puchary - podsumował.
Komentarze (74)