Diego Llorente, który we wczorajszym meczu otrzymał czerwoną kartkę za ostre wejście w Ivana Rakiticia, po zakończeniu spotkania przedstawił swoją wersję wydarzeń.
- Jestem dość wkur*iony. Wcześniej trafiłem piłkę, odruchowo było to mocne kopnięcie. To Rakitić mnie uderzył i dlatego podniosłem nogę na taką wysokość. Sędzia źle to widział. Oni popełniają błędy, teraz trzeba o tym zapomnieć. Czerwoną kartkę zasugerował sędzia liniowy, nie Bikandi. To trudny zawód i czasami, tak jak dzisiaj, się mylą.
- Rakitić ma swoją wersję, a ja swoją. Jeśli ma posiniaczoną nogę, to dlatego, że to on mnie uderzył.
- Pierwsza stracona bramka wyrządziła nam nadmierne szkody. Dopóki nie straciliśmy dwóch zawodników, drużyna dobrze się broniła. Nie rozmawiałem z Juanem Carlosem. Wszyscy popełniamy błędy. Trzeba go wspierać. Jestem zły, że osłabiłem zespół.
Komentarze (104)