Mendilibar: Barça na wyjazdach mniej naciska, cierpi w tych meczach

Ola

5 marca 2016, 12:15

AS

8 komentarzy

Na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną trener Eibaru José Luis Mendilibar przyznał, że cudownie byłoby sprawić niespodziankę i pokonać lidera Primera División.

Na sali prasowej widać, że nadchodzi inny mecz…

Zaskakujące, że jest tutaj tyle kamer. Oczywiście nie z naszego powodu, wiemy, kto przyjeżdża, i trzeba będzie ich powstrzymać.

Podchodzicie do tego wyzwania, mając za sobą negatywną serię, jednak każda porażka była inna.

Faktycznie. Przeciwko Las Palmas w pierwszej połowie graliśmy bardzo źle, rywal był lepszy, z Celtą to samo. Z kolei w Sewilli z wyjątkiem pierwszych 15 minut zagraliśmy dobrze. Nie udało nam się zdobyć punktów, a to najważniejsze, jednak wyjechaliśmy stamtąd z dobrymi odczuciami.

W ostatnim meczu zdecydował się pan na wzmocnienie środka pola, wystawiając czterech typowych pomocników. Czy zamierza pan powtórzyć to ustawienie?

Zobaczymy, jak się będą czuć zawodnicy. Wciąż jeszcze niektórzy muszą odzyskać siły, a inni narzekają na dolegliwości fizyczne. Właściwie nie mieliśmy czasu.

Pewne jest jednak, że nie zagra Neymar. To dla was korzystne?

Prawdopodobnie było to do przewidzenia, bo moim zdaniem celowo się wykartkował, aby odpocząć. Cóż, może się boi (śmiech). To prawda, że jest jednym z najlepszych, i jego absencja może nam pomóc, ale ktokolwiek nie zagra, zrobi to dobrze. O naszych osłabieniach nikt nie mówi.

Pokonał pan już Barçę, kiedy był pan trenerem Osasuny. Jaka jest magiczna formuła?

Tamtego dnia był mróz, boisko było zmrożone, a oni mieli problem, żeby utrzymać się na nogach. Dzięki temu mieliśmy małą przewagę. Żarty żartami, ale kluczowa jest gra na maksimum, niepopełnienie żadnego błędu. Trzeba przede wszystkim nie tracić piłek pod własną bramką i dobrze zamykać przeciwników.

Jak się motywuje piłkarzy na takie spotkania?

Nie trzeba mówić im nic szczególnego. Powinniśmy zachować nasze znaki tożsamości. Barça na wyjazdach mniej naciska, cierpi w tych meczach. Mimo to zawsze ostatecznie wygrywa.

Jakiego meczu się pan spodziewa?

Mam nadzieję skomplikować rywalom sprawy, stawić im czoła, żeby nie mieli za różowo. Odrzucam krycie indywidualne, wszyscy piłkarze są naprawdę dobrzy, to by było niemożliwe. Poza tym wykorzystują każdą, najmniejszą dziurę. Cudownie byłoby sprawić niespodziankę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze