Lionel Messi udzielił wywiadu dla argentyńskiego czasopisma El Gráfico, w którym wypowiedział się między innymi na temat Neymara, Luisa Suáreza, Cristiano Ronaldo czy też rekordów personalnych.
Na początek Leo odniósł się do swoich stosunków z Neymarem i Suárezem. – Prawdą jest, że posiadamy bardzo dobre relacje na boisku, a także poza nim. Utrzymujemy bardzo dobre stosunki. Staramy się pracować dla zespołu i istotne jest to, że wszyscy czujemy się ważni. Najbardziej sprzyja temu wiara w nas samych.
Messi został zapytany o to, czemu nie posiadał tak dobrych relacji z poprzednimi kolegami z ataku, jak Ibrahimović, Villa czy Sánchez. – Nie wiem, to wychodzi od każdego z nas i nie jest tak, że ci napastnicy, którzy odeszli, nie mieli dobrych relacji. Jesteśmy ludźmi i być może to, że jesteśmy latynosami, nas do siebie przybliża, nie wiem.
Największa gwiazda Barçy odniosła się także do relacji pomiędzy całą trójką na poziomie reprezentacyjnym. – Pracujemy dla Barçy i nie ma między nami rywalizacji. Jesteśmy profesjonalistami, kiedy każdy z nas reprezentuje swój kraj, zmieniają się role, jednak nie ma rywalizacji czy też starć między nami.
– Wszystko, co przegraliśmy z reprezentacją, powoduje u mnie przygnębienie, ponieważ wiem, że powinniśmy wygrać. Na mundialu czy w Copa América zasłużyliśmy, aby to osiągnąć – powiedział Messi o niepowodzeniach w kadrze narodowej.
Argentyński dziennikarz zapytał także Messiego o fakt, że ten już w najbliższym czasie może stać się najlepszym strzelcem w historii reprezentacji (obecnie crack Barçy ma na koncie 49 trafień przy 56 bramkach Batistuty). – Wolę wygrać coś z reprezentacją. Nie interesują mnie rekordy. Choć tam są, to nie dają tytułów.
Napastnik Barçy wypowiedział się również na temat rywalizacji z Cristiano Ronaldo. – Jesteśmy profesjonalistami, którzy bronią swoich zespołów. Jesteśmy rywalami na boisku, ale nic poza tym. Czasem zdarza nam się wygrywać, czasem przegrywać. Nigdy nie było niczego więcej poza szacunkiem.
Leo przyznał także, iż kiedy tylko może, ogląda mecze ligi argentyńskiej, w której kiedyś chciałby występować. – To coś, co mi zostało, i chciałbym móc to kiedyś zrobić – powiedział Messi, który na sam koniec wyznał, że pomimo obecności dzieci w domu nie rezygnuje ze swojego zwyczaju ucinania sobie tradycyjnej drzemki w ramach sjesty.
Komentarze (49)