Camp Nou, Santiago Bernabéu i Anoeta to trzy najdroższe stadiony piłkarskie w Hiszpanii, według badań przeprowadzonych przez portal pisos.com, który dwa lata temu dokonał podobnego porównania, bazując na cenie metra kwadratowego działek, na jakich znajdują się stadiony.
W celu oszacowania tej wartości wzięto pod uwagę zburzenie stadionu Sarria we wrześniu 1997 roku, na którym niegdyś grał RCD Espanyol. W miejscu boiska powstało 450 mieszkań i teren miejski. Teren sportowy zmienił się więc w mieszkalny, co przyniosło klubowi niemały dochód. Gdyby to samo uczynić ze wszystkimi boiskami Primera División, uzyskanoby przynajmniej 1.691 miliarda euro, pomijając Ipurua, ponieważ wartość stadionu Eibaru jest nieznana.
Camp Nou jest w tym zestawieniu najdroższym stadionem w Hiszpanii, mimo że nie jest największe, gdyż Vicente Calderón, stadion Getafe oraz Sánchez Pizjuán mają 7350 metrów kwadratowych. Oczywiście badania nie biorą pod uwagę wartości sentymentalnych i historycznych. Ograniczają się do przedstawienia ceny rynku nieruchomości, w przypadku sprzedania stadionu na działki.
Camp Nou jest więc warte 172.5 miliona euro. Wyprzedza Anoeta, które przewodniczyło w zestawieniu dwa lata temu, a teraz spadło na trzecią pozycję, za Real Madryt (170.3 miliona). Kolejne na liście są San Mamés i Vicente Calderón. Z drugiej strony najtańsze stadiony w lidze mają Levante (40.4 miliona) i Villarreal. El Madrigal (30.3) znajduje się w strefie o małym zapotrzebowaniu na mieszkania i dlatego cena za metr kwadratowy jest najmniejsza.
Komentarze (16)