Wysoka wydajność Abrinesa, Vezenkova i Satoransky'ego oraz skuteczność z dystansu drużyny Pascuala, umacnia ją na pierwszej pozycji w Lidze Endesa.
Barça Lassa kontynuuje swoją zwycięską passę po pokonaniu wyraźnie (69:84) Gipuzkoy w 25. kolejce Ligi ACB. Kierowany przez tridente Abrines-Vezenkov-Satoransky zespół Xaviego Pascuala, dla którego był to mecz numer 350 na ławce trenerskiej Barçy w lidze, zdominował spotkanie od początku do końca i był bardzo skuteczny z obwodu odpowiadając na wewnętrzną grę Basków. Tylko Marcus Landry, autor 25 punktów i Jordi Grimau spowodowali problemy w obronie Blaugrany, która czuła się bardzo komfortowo w całym meczu.
Mecz rozpoczął się od obrony strefowej gospodarzy, na którą gracze Pascuala odpowiedzieli skutecznością na dystansie. Abrines i Oleson dali pierwszą przewagę z obwodu (5:11), a po 7 minutach Barça miała dwa razy tyle punktów co rywal (9:18). Baskowie zareagowali po przerwie dla swojego trenera i dzięki Grimau (8 punktów w pierwszej kwarcie) zespół Basków zmniejszył straty (16:20). Jednak Vezenkov i Perperoglou odpowiedzieli na reakcję rywala i ponownie powiększyli przewagę pod koniec pierwszej kwarty (18:26).
Na początku drugiej kwarty Barcelonie zajęło prawie pięć minut zdobycie pierwszych punktów. Ale następnie Barça pokazała swój pełny potencjał strzelecki. Abrines i Vezenkov (11 punktów w pierwszej połowie) powiększyli różnicę (29:47) przed przerwą. Ponadto w pierwszej połowie cały zespół Pascuala osiągnął 64% skuteczności zza linii 6,75 m.
Oba zespoły były skuteczne na początku drugiej połowy, zwłaszcza Marcus Landry autor 10 punktów w ciągu zaledwie pięciu minut gry (41:55). Ale w połowie trzeciej kwarty, to Barça odzyskała kontrolę nad grą, a różnica zawsze wahała się blisko dwudziestu punktów (41:61 min. 27). Grupa Basków próbowała zareagować jeszcze przed ostatnią częścią gry, ale drużyna Pascuala zawsze miała odpowiedź na konkretną sytuację na parkiecie. Ostatecznie wynik po trzech kwartach brzmiał 50:67 na korzyść gości.
Drużyna gospodarzy była świadoma, że zwycięstwo będzie raczej niemożliwe. Na parkiecie mogliśmy zobaczyć większe rotacje (60:79). W ostatnich chwilach meczu gospodarze chcieli jeszcze nieco zmniejszyć straty i ostatecznie przegrali 69:84. Wygrana pozwala Katalończykom pozostać na szczycie ligowej tabeli z 23 zwycięstwami w 25 spotkaniach, o jednym więcej od drugiej w tabeli Valencii.
69 - RETAbet.es GBC (18+11+21+19): Llompart (5), Urtasun (12), Grimau (11), Landry (25), Doblas (2)- pierwsza piątka- Wear (5), Vrkić (3), Olaizola (3), Motos, Agbelese (2), Andrés Rico (1).
84 - FC Barcelona Lassa (26+21+20+17): Satoransky (15 p., 6/6 za dwa, 3 zb., 3 as.), Oleson (3), Abrines (14 p., 4/4 za trzy, 2 zb., 3 as.), Doellman (3), Tomić (12 p., 5/7 za dwa, 10 zb., 6 as.)- pierwsza piątka- Arroyo (5), Eriksson (5), Vezenkov (15 p., 3/6 za trzy, 8 zb.), Samuels (9 p., 5 zb.), Perperoglou (3).
Skrót meczu:
http://acbtv.acb.com/video/9439-lacb-20152016-liga_regular-25-223-el_lider_puede_con_el_colista
Komentarze (0)