Na dwa dni przed jednym z najbardziej wyczekiwanych meczów sezonu z dziennikarzami spotkał się Aleix Vidal. Oto zapis konferencji prasowej z udziałem katalońskiego obrońcy.
Jak podchodzicie do tego meczu z Realem? To może być twój pierwszy Klasyk, bo jesienią nie mogłeś zagrać.
Wiemy, że jest to wyjątkowy mecz. Nie miałem szczęścia jeszcze pokonać Realu i mam nadzieję, że w sobotę będzie ten pierwszy raz.
Wczoraj Iniesta powiedział, że najlepszym sposobem na uczczenie Cruyffa będzie zwycięstwo w Klasyku. Podzielasz to zdanie?
To oczywiste. Sądzę, że niewiele więcej można w tej kwestii powiedzieć lub zrobić, bo wszyscy wiedzą, na co zasługuje Johan i co on oznacza. Pozostało nam tylko wykończyć to, tak jak powiedział Iniesta, i zadedykować mu zwycięstwo.
Wczoraj Gareth Bale powiedział, że jeśli Real wygra Klasyk, sprawa mistrzostwa będzie jeszcze otwarta.
Każdy może mieć swoje zdanie. Jesteśmy skupieni na tym, by wygrać, wiemy, co musimy zrobić i jak zagrać przeciwko Realowi. Zmierzą się ze sobą dwie najlepsze drużyny świata i może wydarzyć się wszystko. Mam nadzieję, że punkty zostaną tutaj.
Jak podchodzicie do takiego meczu, mając na uwadze, że za kilka dni gracie z Atlético, a to może być najważniejsze spotkanie tego sezonu?
Taki zespół jak nasz jest w stanie zagrać wiele spotkań z rzędu. Mamy najlepszych piłkarzy na świecie i to na nas nie wpływa negatywnie. Od początku będziemy walczyć na śmierć i życie o zwycięstwo.
Dostrzegasz w szatni euforię ze względu na moment, w jakim znajduje się drużyna? Czy sądzisz, że jesteście faworytami tego spotkania?
Na szczęście euforię dostrzegam od pierwszego dnia mojego pobytu tutaj. To idealna szatnia, w której łatwo mi było się zaadaptować. Każdy w ciemno wziąłby to, by znajdować się w miejscu, w którym my jesteśmy. Wiemy, że to jeden mecz z wielu, ale nie oszukujemy się, znaczy on więcej niż inne.
Myślisz, że te derby mogą nie być tak emocjonujące jak poprzednie?
Jako kibic futbolu obserwowałem te spotkania z boku. W barwach Sevilli nie mogłem przeżyć derbów, bo Betis był w Segunda División, ale dla mnie to marzenie móc przeżyć to od środka. Obym mógł otrzymać jakieś minuty, ale decyzja nie należy do mnie.
Jakiego Realu oczekujesz? Nie ma najlepszego sezonu. Czy w związku z tym może być bardziej zmotywowany i jeszcze groźniejszy?
Będzie zmotywowany, ale motywacji nie zabraknie w obu drużynach. Gramy przy naszych kibicach, z naszą bronią. Mamy nadzieję, że będziemy zdobywać tylko trzy punkty.
Przed meczem w rundzie jesiennej drużyny były na podobnym poziomie, teraz macie dużą przewagę. Myślisz, że grozi wam odprężenie?
W tych meczach liczbę punktów, jaka by ona nie była, trzeba zostawić z boku. Spotykają się dwie najlepsze drużyny świata. Oni przygotowują mecz w swój sposób, a my w swój, i może wydarzyć się wszystko.
Możesz ocenić swoją adaptację na pozycji prawego obrońcy? Jest ci trudniej niż w Sevilli?
Nie chodzi o to, czy jest trudniej, czy łatwiej. Styl gry jest inny. Przystosowanie się do gry drużyny nie jest łatwe, a przed sobą mam tego, który na dzień dzisiejszy jest ciągle najlepszym bocznym obrońcą świata.
Jak przeżywasz swoją rolę zmiennika?
Jestem, jaki jestem, i nic mnie nie zmieni. Decyzje należą do trenera. Były mecze, w których grałem od początku, w innych wchodziłem z ławki, a czasami nie grałem wcale. Wiem, gdzie jestem i co mogę od siebie dać. Wiem, że moja adaptacja zakończy się pomyślnie.
Myślałeś o tym, czy zagrasz na EURO z Hiszpanią?
Jestem realistą. Jeśli się nie gra, to trudno o powołanie. Wiem, że jestem w stanie zagrać na EURO, ale tak jak mówię, trzeba grać regularnie. Decyzja nie należy do mnie.
Pokonanie Realu w sobotę oznaczałoby ostateczne odebranie mu nadziei w lidze?
Nie martwimy się tym, co robią inni. My zajmujemy się tym, co jest w naszych rękach. Jesteśmy o krok od triumfu i od nas samych zależy, czy trofea zostaną tutaj. To kolejny krok i prawdą jest, że różnica byłaby już duża i bardzo zbliżyłaby nas do mistrzostwa.
Macie za sobą mecze w reprezentacjach. MSN musiało pokonać dużo więcej kilometrów niż BBC. Czy to was martwi?
Wiemy, że Messi, Ney i Luis to trzej najlepsi zawodnicy na świecie i zmęczenie jest tu na drugim planie. Motywacja jest tak duża, że zmęczenie ma mniejsze znaczenie.
Co by cię bardziej usatysfakcjonowało: powtórzene wyniku z rundy jesiennej czy ostateczne rozstrzygnięcie kwestii mistrzostwa?
Jeśli tak na to spojrzymy, chciałbym obu tych rzeczy. Mamy szansę osiągnąć 13-punktową przewagę. To by było uderzenie w stół i wszystko zostałoby w naszych rękach. Biorę w ciemno powtórkę wyniku z jesieni, ale będzie bardzo trudno.
Komentarze (50)