20-minutowa terapia po przegranym Klasyku

Majerr

4 kwietnia 2016, 10:40

Mundo Deportivo

100 komentarzy

Mundo Deportivo pisze, że wczoraj piłkarze Barçy spotkali się ze swoim sztabem szkoleniowym, aby omówić przegrany Klasyk. Podczas rozmowy dokonana została autokrytyka.

Spotkanie sztabu z piłkarzami nie było przesadnie długie. Przed rozpoczęciem treningu Luis Enrique przez 20 minut rozmawiał ze swoimi podopiecznymi o tym, co w sobotę wydarzyło się na Camp Nou. Asturyjski szkoleniowiec zapewnił, że teraz trzeba skupić się na starciu z Ateltico.

Wczoraj w Ciutat Esportiva można było zobaczyć piłkarzy Barçy, którzy byli wyraźnie dotknięci po porażce z Realem. Szczególnie źli mieli być oni z powodu świadomości tego, że zespół z Madrytu wcale nie zagrał wielkiego spotkania na Camp Nou.

W katalońskiej szatni wskazano elementy, które mogły wpłynąć na słaby sobotni występ. Mówiono o braku intensywności, który mógł być spowodowany dużą przewagą w tabeli oraz świadomości zbliżającego się meczu Ligi Mistrzów przeciwko Atlético. Gracze Barçy muszą nieco oszczędzać swoje siły, a to spowodowało, że podczas Klasyku pressing nie był tak wysoki. Zawodnicy przyznali się także do tego, że tracili swoje pozycje na boisku, co dawało Realowi szanse na przeprowadzanie groźnych kontr.

Oprócz tego wskazywano również na zmęczenie po reprezentacyjnym zgrupowaniu. W sumie 17 graczy Barçy wyjechało na mecze swoich kadr, przy 11 zawodnikach Realu. Przede wszystkim zwracano uwagę na zmęczenie tridente, które musiało walczyć w kwalifikacjach do mistrzostw świata.

Zwrócono także uwagę na brak jakiejkolwiek bramki ze strony Messiego, Neymara bądź Suáreza, co zdarza się bardzo rzadko. Zespół ma świadomość, że w ogromnym stopniu zależy od trafień całej trójki. Ofensywne trio zagrało wspólnie w 106 spotkaniach i tylko w 16 z nich nikt z jego członków nie pokonał bramkarza przeciwnika.

Nie pominięto słabości Barçy na prawej i lewej flance, gdzie królować powinni Alves i Alba. Obaj graczy byli wskazywani na jednych z winowajców utraty bramek strzelonych przez Benzemę i Ronaldo. Sztab szkoleniowy nie chciał zwalać winy jedynie na swoich dwóch bocznych obrońców, zauważając, że Marcelo i Carvajal zagrali dobre spotkanie i stwarzali sporo zagrożenia. Konkluzja była taka, że cała linia defensywna Barçy nie stanęła na wysokości zadania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (100)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze