Jordi Alba po meczu z Atlético przyznał, że sędzia powinien odgwizdać rzut karny dla jego zespołu, ale nie chciał obarczać go winą za odpadnięcie z rozgrywek.
- To prawda, że w pierwszej części spędziliśmy więcej czasu na swojej połowie niż na połowie rywali, ale oni mają szybkich zawodników i wyrządzili nam dużo krzywdy.
- Po przerwie graliśmy lepiej niż rywale, posiadanie piłki było po naszej stronie i stwarzaliśmy sobie okazje, jednak nie udało się. Musimy się skoncentrować na lidze i Pucharze Króla. Zostało jeszcze wiele meczów.
- Atlético od lat jest niewygodnym przeciwnikiem, nie tylko dla nas, ale dla wszystkich. Zamknęli się z tyłu, mimo to i tak mieliśmy okazje do zdobycia bramki.
- Powiedziano mi, że powinien zostać podyktowany rzut karny i ja też to tak widziałem na boisku. Jednak nie odgwizdano go i nie pozostało nic innego, jak iść do przodu. Sędzia w miarę możliwości dobrze prowadził to spotkanie. To prawda, że powinniśmy mieć jedenastkę, ale takie decyzje raz są podejmowane na twoją korzyść, a raz przeciwko tobie. Sędzia nie ma z tym nic wspólnego.
Komentarze (134)