Edson Arantes do Nascimento Pelé powiedział wczoraj podczas prezentacji filmu o jego życiu na festiwalu w Nowym Jorku, że "był bardzo blisko podpisania kontraktu z Realem Madryt", ale nigdy nie żałował pozostania w Santosie.
Odnośnie tegorocznej edycji Ligi Mistrzów Pelé powiedział, że, mimo odpadnięcia w ćwierćfinale, "Barcelona jest najlepszą drużyną ostatnich piętnastu lat, tak jak wcześniej Holendrzy, którzy grali najlepszą piłkę".
Brazylijczyk nie traktuje poważnie niektórych ze swoich przydomków, takich jak choćby Dios. Dodał również, że nie uważa, by wirus Zika miał przeszkodzić w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Rio. - W trakcie Igrzysk do Brazylii przyjedzie wielu turystów i oczywiście, że jest to jeden z problemów, ponieważ chodzi tutaj o reputację Brazylii - zaznaczył.
Film "Pelé: birth of a legend" ["Pelé: narodziny legendy" - przyp. red.] opowiada historię kariery brazylijskiej gwiazdy od czasów, gdy był jeszcze dzieckiem w fawelach. Na konferencji prasowej były piłkarz wyjaśnił, że najbardziej podoba mu się fakt, że film koncentruje się na jego dzieciństwie i karierze piłkarskiej, podczas której trzykrotnie został mistrzem świata. Uważa, że pokazuje to, "jak ważna dla każdego jest wiara w siebie".
Komentarze (46)