Porażka w Klasyku przed arcyważnym meczem w Rosji

Tomek Jędrzycki

25 kwietnia 2016, 18:45

FCBarcelona.es

1 komentarz

Pomimo kontroli wyniku przez większą część spotkania, zespół zapłacił wysoką cenę za błędy w ostatniej kwarcie i przegrał swój trzeci mecz ligowy.

Barça przegrała w niedzielę z Realem Madryt chociaż zwycięstwo było blisko. Intensywność i praca wykonana przez lidera Ligi Endesa w pierwszych trzech kwartach zapowiadała pozytywny scenariusz, ale po raz kolejny mniejsza intensywność i czekający kluczowy mecz we wtorek z Lokomotivem, wpłynęły na słabszą postawę w czwartej kwarcie.

Zespół Xaviego Pascuala chciał dać radość widzom, którzy wypełnili Palau, a pojedynek rozpoczął się od wysokiej intensywności, której wymaga Klasyk. Wysokie tempo gry, trzy trójki Abrinesa (3/3 w pierwszej kwarcie), kolejny rzut z dystansu Doellmana, dały nadzieję fanom na przejęcie inicjatywy i wypracowanie przewagi na tablicy wyników. Satoransky, Vezenkov i Samuels przyczynili się do dziewięciu punktów przewagi na koniec pierwszej kwarty (26:17).

Oleson i Satoransky również trafili za trzy punkty w drugiej kwarcie, w której na parkiecie pojawił się Shane Lawal po kontuzji lewego kolana. Barça dzięki dobrej obronie i postawie Tomicia oraz Doellmana pod koszami nadal utrzymywała przewagę nad rywalem w szeregach którego jedynie Thompkins i Sergio Rodríguez zasługiwali na słowa pochwały.

Trójka Rudy’ego zakończyła pierwszą połowę z wynikiem 52:43. Bez Navarro, Dorseya i Diagne, Barcelona utrzymała dobrą postawę w trzeciej kwarcie, która również rozpoczęła się od skutecznych rzutów zza linii trzech punktów. Abrines, Doellman i Oleson dali prowadzenie 62:50, ale zawodnicy Pablo Laso nie zrezygnowali. Rudy trójką skrócił różnicę (64:58), ale Oleson i Tomić odegrali decydującą rolę w utrzymaniu prowadzenia.

Osiem punktów przewagi, z którą rozpoczęła się ostatnia kwarta, szybko zostało zniwelowane przez gości dzięki dobrej grze Thompkinsa i Carrolla, co dało im prowadzenie (74:80). Barça nie potrafiła wrócić do gry i popełniała proste błędy, a gościom udało się utrzymać prowadzenie  i zakończyć spotkanie z pierwszą wygraną z czterech do tej pory rozegranych klasyków. Barça myśli już o wtorkowym meczu w Rosji, który będzie wstępem do kolejnego wielkiego klasyku ligi hiszpańskiej w Palau w piątek przeciwko Laboral Kutxa.

86 - FC Barcelona Lassa (26+26+19+15): Arroyo (9 p., 4/6 za dwa, 8 as., 2 zb., 2 prz.), Abrines (13), Oleson (11 p., 3/4 za trzy), Doellman (16 p., 4/6 za trzy, 3 zb., 2 as.), Tomić (19 p., 7/8 za dwa, 12 zb.) -pierwsza piątka-, Ribas (-), Lawal (-), Satoransky (7 p., 3 zb., 2 as., 2 prz.), Vezenkov (2), Samuels (6) i Perperoglou (3).

91 - Real Madryt (17+26+20+28): Llull (4), Rudy (11), Maciulis (12), Reyes (3), Ayón (4) -pierwsza piątka-, Nocioni (3), Doncić (-), Sergio Rodríguez (15), Carroll (12), Lima (2) i Thompkins (25).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze