Pere Guardiola, brat obecnego trenera Bayernu Monachium Pepa Guardioli, od wielu lat jest przedstawicielem i zaufanym współpracownikiem Luisa Suáreza. Wraz z nim podpisywał najważniejsze kontrakty w karierze Urugwajczyka, takie jak ten związany z transferem do Barcelony czy przedłużenie umowy z Liverpoolem w 2013 roku.
Niemniej jednak ich profesjonalne relacje były bliskie końca tuż przed przedłużeniem kontraktu z The Reds. Suárez chciał przejść do Arsenalu, co nie podobało się jego agentowi. Sam Guardiola, w wywiadzie dla magazynu Four Four Two, podaje to jako moment krytyczny w ich współpracy.
- To najbardziej niewygodny moment w moich relacjach z Luisem - wyjaśnia, opowiadając o sytuacji sprzed trzech lat. Suárez był bliski opuszczenia Liverpoolu po tym, jak londyński klub zdecydował się zapłacić za niego 40 milionów. Prasa podała wtedy, że to Guardiola był tym, który dogadał się z Arsenalem, mimo że sam piłkarz nie był tego pewny.
- To było nieporozumienie, później dogadaliśmy się z Liverpoolem, czasem trzeba podejmować decyzje, które są dla ciebie niewygodne - wyjaśnił, przypominając, że cała historia skończyła się szczęśliwie.
Suárez został w Liverpoolu, gdzie otrzymał nagrodę dla zawodnika 2014 roku w lidze angielskiej, a następnie przeszedł do FC Barcelony. Jak powiedział Guardiola: "to klub, który kocha, szansa na grę w takim zespole jak Barça zdarza się raz w życiu i kiedy się ona pojawia, trzeba z niej skorzystać".
Komentarze (13)