W 36. kolejce La Ligi wszyscy trzej pretendenci do zdobycia tytułu mistrzowskiego zgodnie zgarnęli po trzy punkty, skromnie wygrywając swoje mecze.
Na początek o godzinie 16:00 Real Sociedad podejmował u siebie Real Madryt, który bez Ronaldo, Benzemy i Kroosa był zobligowany do zwycięstwa, aby w dalszym ciągu móc marzyć o zdobyciu tytułu mistrzowskiego. Los Blancos długo męczyli się z średnio prezentującymi się gospodarzami, jednak ostatecznie w 80. minucie gola na wagę trzech punktów zdobył Gareth Bale. Ekipa Zidane’a wykonała swoje zadanie i wywarła presję na Atlético i Barcelonie.
Tuż po meczu w San Sebastián na stadionie Vicente Calderón pojawiły się zespoły Atlético i Rayo. W madryckich derbach przez dłuższy czas utrzymywał się bezbramkowy remis, lecz w 55. minucie do siatki trafił niezawodny Griezmann, przedłużając tym samym marzenia Atléti o tytule.
Na sam koniec Betis podejmował u siebie FC Barcelonę. Wczesne wyrzucenie z boiska Westermanna ułatwiło sprawę gościom z Katalonii, którzy w drugiej połowie po golach Rakiticia i Suáreza powrócili na fotel lidera.
Po 36. kolejce na szczycie tabeli mamy status quo. Do końca seoznu pozostały już tylko dwa mecze. Poniżej przedstawiamy, jakie starcia czekają FC Barcelonę, Atlético i Real.
| Kolejka | FC Barcelona | Atlético | Real |
| 37. | Espanyol (dom) | Levante (wyjazd) | Valencia (dom) |
| 38. | Granada (wyjazd) | Celta (dom) | Deportivo (wyjazd) |
Komentarze (9)