W miniony wtorek Bayern nie zdołał dokonać remontady i odwrócić losów rywalizacji w starciu z Atlético, dlatego musiał pożegnać się z Ligą Mistrzów. Odpadnięcie ekipy Guardioli z tego turnieju pogrzebało szansę na to, by jakikolwiek zespół mógł w tym sezonie zdobyć magiczny tryplet.
W tym roku dużo szybciej niż w poprzedniej kampanii dowiedzieliśmy się, że ostatecznie żaden zespół nie powtórzy wyczynu Barçy z zeszłego roku i nie sięgnie po wymarzony tryplet. Przypomnijmy, że finał w Berlinie pomiędzy Barceloną a Juventusem miał dodatkowy smaczek, ponieważ zwycięzca tego spotkania zgarniał cały tryplet, który ostatecznie powędrował do drużyny Enrique.
W kończącym się sezonie najdłużej szansę na potrójną koronę zachowywał Bayern. Do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów jedynie Barcelona, PSG i Bayern przystępowały z nadziejami na wspięcie się na piłkarski Olimp. W półfinałach zabrakło natomiast katalońskiej i paryskiej drużyny, dlatego tylko Niemcy mogli śnić o tryplecie.
Tym samym FC Barcelona pozostanie jedynym zespołem, który w swojej historii może poszczycić się zdobyciem aż dwóch trypletów (2009 i 2015). Potrójna korona wędrowała także do Celticu (1967), Ajaksu (1972), PSV (1988), Manchesteru United (1999), Interu (2010) oraz Bayernu (2013), jednak te zespoły zdobyły ją „tylko” raz.
Jeżeli chodzi natomiast o dublet, tutaj sprawa ma się nieco inaczej, ponieważ wciąż kilka zespołów z najsilniejszych lig europejskich może zdobyć w tym sezonie dwa tytuły. W grze o „podwójną koronę” pozostają FC Barcelona, Atlético, Real, Bayern, Borussia, PSG oraz Juventus.
Katalończycy prowadzą w tabeli ligowej na dwie kolejki przed końcem sezonu i znajdują się w finale Pucharu Króla. Ich szanse na dublet są bardzo duże, w przeciwieństwie do Realu i Atlético, które zagrają w finale Ligi Mistrzów. Ekipy Simeone i Zidane’a muszą liczyć na to, że ich główny rywal w walce o tytuł mistrzowski zaliczy potknięcie przeciwko Espanyolowi lub Granadzie. Jeżeli to nie nastąpi, ktoś z tej dwójki będzie musiał zadowolić się „jedynie” pucharem Ligi Mistrzów.
W Niemczech sytuacja wydaje się znacznie bardziej klarowna. Bayern jest już niemal pewnym mistrzem Bundesligi (pięć punktów przewagi nad Borussią na dwie kolejki przed końcem), choć ekipa Łukasza Piszczka wciąż pozostaje w grze. Właśnie te dwa największe niemieckie zespoły spotkają się w finale krajowego pucharu.
We Francji PSG już jakiś czas temu zapewnił sobie tytuł mistrzowski. Apetyty Ibrahimovicia i spółki są jednak znacznie większe, dlatego 21 maja ekipa ze stolicy będzie starała się o zdobycie dubletu w finale Pucharu Francji przeciwko Marsylii.
We Włoszech mamy do czynienia z identyczną sytuacją jak we Francji. Ligowe mistrzostwo zapewnił już sobie Juventus, który również 21 maja zagra w finale krajowego pucharu z Milanem. Przed rokiem drużyna z Turynu sięgnęła po mistrzostwo Serie A i Puchar Włoch. Za nieco ponad dwa tygodnie chłopcy Allegriego będą mieli szansę powtórzyć ten wczyn.
Poniżej prezentujemy Wam tabelę złożoną z zespołów z najsilniejszych lig Europy, które wciąż mają szansę na zdobycie dubletu.
| L.p. | Zespół | Możliwe tytuły do zdobycia |
| 1. | FC Barcelona | Liga, Puchar Króla |
| 2. | Atlético | Liga Mistrzów, Liga |
| 3. | Real | Liga Mistrzów, Liga |
| 4. | Bayern | Liga, Puchar Niemiec |
| 5. | Borussia | Liga, Puchar Niemiec |
| 6. | PSG | Liga*, Puchar Francji |
| 7. | Juventus | Liga*, Puchar Włoch |
* PSG i Juventus są już mistrzami swoich lig w sezonie 2015/16
Komentarze (34)