Granada to ostatni przeciwnik Barçy w walce o tytuł ligowy. Andaluzyjczycy zapewnili już sobie utrzymanie po pokonaniu Sevilli 4:1 na Sánchez Pizjuán i podejdą do ostatniego spotkania bez dodatkowej presji. Andrés Fernández, bramkarz Granady, ocenił sytuację swojej drużyny przed meczem z Barçą.
- Granada utrzymała się w Lidze dzięki kibicom oraz drugiej połowie sezonu lepszej od pierwszej - wyjaśnił były piłkarz m.in. Osasuny i Porto.
W tym momencie sezonu mówi się nawet o premiach lub łapówkach, które miałyby zmotywować piłkarzy do wygranej w meczu z Barceloną. Andrés Fernández nie zamierza wychodzić na boisko bez chęci zwycięstwa: - jestem z tych zawodników, którzy zawsze chcą wygrywać i cieszyć się z gry. Temat łapówek jest skomplikowany, Liga powinna podjąć odpowiednie kroki.
Granada podejmie Barçę w sobotę o 17 na Los Cármenes. Do meczu przygotowuje się jednak normalnie. - Podejdziemy do tego pojedynku jak do święta. Zwycięstwo u siebie, przed naszą publicznością to najlepszy sposób na zakończenie sezonu - zapewnił Andrés Fernández, po czym dodał, że "dla Barçy nie będzie to spacerek".
Zapytany o walkę o tytuł między Barçą a Realem, bramkarz powiedział, że w szatni Granady opinie są podzielone. - W naszym zespole są fani obu drużyn. Wszystko jest wyrównane.
Komentarze (9)