Robert Fernández przyznał dzisiaj w programie "Moguts pel Barca" na antenie Radia Barcelona, że towarzyski mecz w Katarze nie przychodzi w dobrym momencie.
- Czasem zobowiązania pojawiają się w konkretnym momencie, w którym nie życzyłbyś sobie tego - powiedział dyrektor sportowy Barcelony. Dodał jednak: - musimy zrozumieć tę sytuację, takie rzeczy się dzieją. Pieniądze, które dzięki temu zarobimy, przydadzą nam się do innych spraw.
Idea rozegrania meczu z Al-Ahli 24 maja w Katarze nie spodobała się zawodnikom. Ponadto decyzję tę ogłoszono w momencie świętowania ligowego mistrzostwa, a pojedynek rozegrany zostanie dwa dni po finale Pucharu Króla, co również nie przypadło do gustu piłkarzom.
Komentarze (18)