Bartra: Niepowołanie mnie na Klasyk dało mi do myślenia

Ola

12 lipca 2016, 16:03

Marca

61 komentarzy

Marc Bartra, który obecnie odpoczywa przed swoim pierwszym sezonem w Borussii Dortmund, na antenie Radio Marca wypowiedział się na temat swojego transferu i nadchodzących wyzwań w nowym klubie.

Wakacje

– Korzystam z wakacji, bo mam ich niewiele. Spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi. Po zmianie miejsca zamieszkania nie będę mógł ich widzieć tak często.

Zastąpienie Hummelsa

– Uwielbiam wielkie wyzwania. Bardzo mnie kręcą. Od pierwszych kontaktów ze mną pokładali we mnie dużą wiarę. Przytrafiło mi się to w momencie, gdy jestem już dojrzałym zawodnikiem.

Rok pełen nadziei

– Mamy trzy wielkie cele, a nawet cztery. Trzy trofea i Superpuchar. Borussia jest bardzo konkurencyjną drużyną. Zawsze walczy do końca. Mam wielkie chęci.

Progres

– Kiedy debiutowałem u Pepa, czułem jego wiarę we mnie. Tito zdecydował, żebym został w pierwszej drużynie. U Taty zagrałem praktycznie 30 meczów, które pozwoliły mi trafić do reprezentacji. Wszystko szło do przodu, dopóki nie przyszedł Luis Enrique. Zacząłem u niego dobrze, ale później przestałem się liczyć. To było trudne 1,5 roku dla mnie. Mister miał inne priorytety. Uszanowałem jego decyzję i wytrzymałem do końca. To wszystko wzmocniło mnie przed tym, co nadchodzi teraz.

Rozmowa z Luisem Enrique

– Nie chcę wchodzić w szczegóły. Sztab szkoleniowy i prezydent pokazywali mi, że chcieli, abym został w Barcelonie, ale jedną rzeczą jest być, a inną czuć się docenianym. Były takie momenty w sezonie, kiedy nie liczyłem się wcale. Oferta Borussii bardzo mnie ucieszyła. Zapewni mi regularność, co jest najważniejsze.

Tuchel

– Oglądałem mecze Borussii i czytałem o nim. Styl jest podobny do tego Barçy i Hiszpanii. Posiadanie i wysoki pressing. Mam nadzieję, że szybko się zaadaptuję i wniosę do gry wszystko to, czego nauczyłem się w najlepszej drużynie świata.

Czyny, nie słowa

– My, zawodnicy, lubimy grać. Jednak to trener rządzi i zawsze go szanowałem. Mogę odejść z wysoko uniesioną głową.

Komunikacja z Luisem Enrique

– Wolę nie wchodzić w szczegóły.

Umtiti

– Nie widziałem wielu jego meczów. Wydaje mi się dobrym stoperem. Jeśli Barça go kupiła, to z jakiegoś powodu, ale bycie środkowym obrońcą w Barcelonie nie jest proste. Trzeba być silnym, szybkim, dobrze wyprowadzać piłkę. Potrzeba wszystkiego.

Powrót do Barçy

– Myślę jedynie o Borussii i debiucie w nowym klubie. Mam czteroletni kontrakt. Najlepsze, co można zrobić, by mieć dobrą przyszłość, to myśleć o teraźniejszości. Dam z siebie wszystko. Zostałem sprzedany, nie jestem na ziemi niczyjej. Borussia nie chciała się zgodzić na opcję wykupu.

Moment podjęcia decyzji

– Jednym z takich momentów był powrót ze zgrupowania reprezentacji, po meczu z Anglią, z którego byłem bardzo zadowolony. Wtedy nie zostałem powołany na Klasyk. W tamtej chwili zdałem sobie sprawę, że być może nie powinienem się tak upierać przy grze w Barcelonie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (61)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze