FC Barcelona wydała tego lata na wzmocnienia już 80 milionów euro, czyli o 20 mln więcej niż wynosi coroczny budżet transferowy klubu.
Oczywiście do 60 milionów zawsze należy doliczyć przychody ze sprzedaży zawodników, jednak w obecnym okienku Barcelona zarobiła na tym tylko 13 milionów euro – 8 mln za przejście Bartry do Borussii Dortmund oraz 5 mln za transfer Halilovicia do Hamburgera SV.
Ewidentnie widać, że dyrektor sportowy Barçy Robert Fernández postanowił odmłodzić zespół. Do drużyny Luisa Enrique trafiło czterech 22-latków – Lucas Digne, Andre Gomes, Samuel Umtiti i Denis Suárez – za w sumie 80 milionów euro kwoty stałej i 24 mln tzw. zmiennych.
Lucas Digne kosztował 16,5 mln euro + 4 mln zmiennych, Andre Gomes – 35 mln + 20 mln zmiennych, Samuel Umtiti – 25 mln, a Denis Suárez – 3,5 miliona. W sumie daje to 80 milionów euro oraz 24 mln zmiennych. W związku z tym pojawia się pytanie – czy Barcelona ma jeszcze pieniądze na transfer napastnika, którego, jak zapewniali Luis Enrique i Robert Fernández, klub intensywnie poszukuje na rynku?
Źródła zbliżone do FC Barcelony zapewniły, że jeśli będzie to konieczne, klub znajdzie fundusze na transfer napastnika, np. przesuwając część pieniędzy z budżetu transferowego z letniego okienka 2017. Możliwe też, że Barça będzie w stanie jedynie wypożyczyć klasyczną „dziewiątkę”, która będzie uzupełniać tridente i bez której Luis Enrique nie wyobraża sobie kadry na nadchodzący sezon.
Komentarze (78)