W Brazylii wybrzmiewa alarm. W czwartek o trzeciej nad ranem reprezentacja tego kraju rozegra mecz z Danią o być albo nie być na igrzyskach olimpijskich. Tylko zwycięstwo może dać Canarinhos pewny awans do fazy pucharowej.
Krytykę i gniew fanów ogniskuje na sobie kapitan drużyny Neymar. Gwiazdor Barcelony miał poprowadzić drużynę do olimpijskiego złota, ale na razie zawodzi, podobnie jak cała reprezentacja, która na turnieju nie zdobyła nawet gola, mając dotychczas za rywali RPA i Irak.
Kapitan Brazylii miał być atakowany nie tylko ze strony prasy i kibiców, lecz również w szatni. Odmienne światło na tę sprawę rzucają słowa wsparcia, jakie dał mu inny doświadczony zawodnik Canarinhos Renato Augusto. 28-latek wyjawił, że po spotkaniu z Irakiem przeprowadził rozmowę z Neymarem.
- Po meczu poszedłem z nim porozmawiać i widziałem, że jest zdziwiony i zaniepokojony wynikiem, ale również pewny poprawy sytuacji. Oczywiście nie był zadowolony z tego, co się dzieje, ale czuł się dobrze i był świadomy odpowiedzialności. Ma poparcie wszystkich zawodników - powiedział Augusto.
Komentarze (9)