Gabriel Mercado został dziś zaprezentowany jako nowy zawodnik Sevilli, mimo że wcześniej pojechał już do Norwegii, gdzie andaluzyjska drużyna zagrała w Superpucharze Europy.
– Zajęcie miejsca po ważnych zawodnikach jest dla mnie dużym wyzwaniem. Będę starał się bronić barw tego klubu. Wiem, gdzie przychodzę, i mam zamiar dać z siebie wszystko – powiedział Argentyńczyk.
– Czuję się przygotowany na to, co zdecyduje trener. Ze względu na grę w reprezentacji nie miałem wakacji i nie potrzebuję wielu treningów, by dojść do formy – dodał obrońca.
Zapytany o niedzielny mecz z Barceloną Argentyńczyk wyjaśnił, że "w szatni rozmawialiśmy o tym, co wydarzyło się w Norwegii. Nie zagrałem, ale jestem dumny z kolegów, którzy byli blisko wygranej. Nie udało się, taka jest piłka. Teraz musimy zrewanżować się w Superpucharze Hiszpanii, przed nami dwa mecze, w których powalczymy o tytuł".
Mercado nie ukrywa, że Sampaoli miał duży wpływ na jego transfer na Sánchez Pizjuán: – rozmawiał z moim agentem i dziękuję jemu, zarządowi oraz trenerowi za wysiłek włożony w mój transfer. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by sprostać wyzwaniu. Mamy jednego z najlepszych trenerów na świecie i jestem dumny, że zwrócił na mnie uwagę. Chcę rozwijać się pod jego okiem.
Komentarze (4)