Javier Mascherano wziął udział w konferencji prasowej przed rewanżowym meczem o Superpuchar Hiszpanii z Sevillą. Argentyńczyk skomentował plotki transferowe, wypowiedział się na temat powrotu Messiego do reprezentacji oraz wyraził chęć do walki o trofea w nadchodzącym sezonie.
W czasie presezonu dużo mówiło się o linii obrony. W niedzielę zagraliście bardzo dobrze, nie straciliście bramki i nie daliście Sevilli wielu okazji. Jesteście zadowoleni z tego aspektu gry?
Uważam, że obrona zagrała dobrze. To normalne, że w tej fazie sezonu popełnia się błędy. Wciąż jeszcze nie jesteśmy w optymalnej formie, wszyscy graliśmy w reprezentacjach, zmienialiśmy kolegów, z którymi graliśmy. Dobrze, że wygraliśmy, w naszej mentalności zawsze jest obecna chęć poprawy. Właśnie to będziemy robić w kolejnych meczach.
Messi wrócił do reprezentacji. Co sądzisz o tej decyzji? Jak się o niej dowiedziałeś, byłeś przy tym obecny?
To oczywiste, że wszyscy Argentyńczycy są spokojni i zadowoleni z powrotu Leo. Zawsze gdy pojawia się frustracja, myśli się o zrezygnowaniu, zastanawia się, czy warto to kontynuować. Wszyscy wiemy, że Messi dużo nam daje i że nie nadszedł jeszcze moment, by odszedł z reprezentacji. Możliwość liczenia na naszego lidera, najlepszego z naszych graczy, uspokaja nas. Oby pomógł nam awansować na mistrzostwa świata.
Biorąc pod uwagę fazę sezonu oraz zmęczenie po meczu z Sevillą, jak się czuje drużyna?
Oczywiście jesteśmy zmęczeni po intensywnym spotkaniu, ale chcemy zagrać dobrze i osiągnąć pozytywny wynik, który da nam Superpuchar Hiszpanii. To tytuł, którego nie zdobyliśmy rok temu, a który ma wiele wspólnego z dubletem. Dzięki temu trofeum rozpoczniemy sezon w najlepszy możliwy sposób.
Zgadzasz się z Luisem Enrique, który powiedział, że po czterech transferach, pięciu jeśli liczyć Sampera, macie najlepszy skład w ostatnich trzech latach?
Trener najlepiej zna swoich piłkarzy. To logiczne, że transfery mają pomóc w polepszeniu składu. Uważam, że nowi piłkarze są dobrzy i przede wszystkim młodzi. Myślimy również o przyszłości, chcemy podtrzymać to, czego dokonaliśmy w ostatnich latach.
Gazety ogłosiły, że Claudio Bravo odchodzi do Manchesteru City. Zaskoczyłaby cię taka decyzja, biorąc pod uwagę, że wcześniej sam myślałeś o odejściu?
Nie wiem nic na ten temat, ale jeśli tak zdecydował, to znaczy, że uznał to za najlepsze dla niego wyjście. Claudio dał nam bardzo dużo w ciągu ostatnich dwóch lat, mam nadzieję, że z nami zostanie. Jeśli jednak odejdzie, zrozumiem, bo każdy chce tego, co dla niego najlepsze.
Porozmawiajmy trochę o lecie, bo to pierwszy raz, gdy możemy cię o to spytać. Naprawdę chciałeś odejść? Mówiło się, że chciałeś grać więcej w linii pomocy. Jak jest teraz, czujesz się doceniony?
Nie chodziło o bycie docenianym, w ostatnich sześciu latach nie było niczego, na co mógłbym się skarżyć. Zawsze po tylu latach pojawiają się wątpliwości, czy da się radę, czy sprosta się wymaganiom klubu. Jestem wdzięczny Barcelonie, która uważa, że wciąż mogę jej się przydać. O to właśnie chodziło latem, nie wiedziałem, czy dam radę grać na poziomie, jakiego wymaga ta drużyna.
Chciałabym spytać o czwartego napastnika, o którym dużo się ostatnio mówi. Uważasz, że taki transfer jest potrzebny, czy Munir mógłby zająć tę pozycję?
Nie mam odpowiednich kwalifikacji, by stwierdzić, czy jest to potrzebne. Mamy zarząd, dyrektora sportowego i trenera, którzy podejmują decyzje. Mogę jedynie powiedzieć, że Munir ma za sobą bardzo dobry presezon. Jesteśmy zadowoleni, że zawodnik, który jest wychowankiem klubu, rozwija się i codziennie poprawia swoją grę. Nie potrafię jednak stwierdzić, jaka będzie decyzja.
Powiedziałeś, że nie wiesz, czy Claudio Bravo odejdzie. Jak było dziś na treningu, wszystko normalnie?
Zupełnie normalnie. Claudio jest profesjonalistą, jest bardzo doświadczony i zawsze zachowuje się wzorowo. Zobaczymy, jaka będzie przyszłość.
Czy ty oraz reszta kapitanów Barçy próbowaliście przekonać bramkarzy do pozostanie w klubie i podzielenia się rozgrywkami, tak jak to było w przeszłości?
Nie, to nie jest nasza sprawa. Nie chcemy wchodzić w kompetencje trenera. Każdy piłkarz ma swoje zdanie. Oczywiście, że obaj są świetnymi bramkarzami i chcielibyśmy, by zostali z nami. To samo dotyczy Jordiego Masipa.
Bauza spotkał się z Messim i dzień później pojawiła się informacja o powrocie Leo do reprezentacji. W jaki sposób go przekonał? Rozmawiałeś z trenerem. Jakie są jego plany na przyszłość?
Po kolejnej porażce nie było nam łatwo. Ciężko jest poradzić sobie z przegraną, a co dopiero z trzema z rzędu. Zawsze potrzeba czasu, by wszystko przemyśleć. Uważam, że Leo nigdy nie dał do zrozumienia na 100%, że odchodzi z reprezentacji. Frustracja była ogromna, ale przemyślał sprawę i zapewne zrozumiał, że ma nam wciąż wiele do zaoferowania. Podnoszenie się po klęsce jest częścią życia sportowca, choć muszę przyznać, że Leo nie doświadczał tego często, bo ma niesamowitą karierę. W kwestii planów Bauzy, na pewno chcemy zdobywać punkty, bo w ciągu trzech miesięcy zagramy sześć spotkań w eliminacjach. Będziemy pracować nad sprawami, które trener będzie chciał zmienić lub poprawić. Mimo braku tytułów zawsze umieliśmy rywalizować i w tym sensie chcemy kontynuować to, co robiliśmy.
Po kontuzji Mathieu Umtiti stał się trzecim dostępnym stoperem. Uważasz, że dostanie jutro szansę na boisku?
Wszyscy mamy szansę na grę, Umtiti jest gotowy. Już na EURO udowodnił, że jest świetnym piłkarzem. Wszystkie transfery nas wzmacniają i sprawiają, że mamy bardziej kompletny skład, który powalczy we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.
Dużo mówiłeś już o Leo. Skrócił o tydzień wakacje i zagrał już w kilku meczach. Sądzisz, że jest bardziej zmotywowany niż w ubiegłych latach?
Zawsze jest tak samo. Leo wydaje się bardziej zmotywowany niż rok wcześniej, ale nie jest to łatwe, bo jego motywacja zawsze jest maksymalna. Stawia sobie wyzwania, które nie są ani większe, ani mniejsze, po prostu inne. W tym roku chce wygrać więcej niż w poprzednim. Przed nami wiele wyzwań, także w reprezentacji.
Jak widzisz swoją rolę w środku boiska, skoro po tylu transferach w pomocy zrobiło się bardzo ciasno?
Profesjonalny piłkarz zawsze musi być gotowy do gry na pozycji, którą wskaże mu trener. To jest klucz do gry w Barcelonie. Trzeba trenować, by być przygotowanym, a potem szkoleniowiec decyduje.
Zaczynasz siódmy sezon w Barçy. Czujesz się wyjątkowy i ważny w tej drużynie?
Nie jestem wyjątkowy. Po tylu latach czuję się ważny, ale nie bardziej i nie mniej od reszty. Każdy odgrywa swoją rolę najlepiej, jak umie. Trener będzie potrzebował wszystkich, bo sezon jest długi. Trzeba być gotowym.
Czy z punktu widzenia zawodnika ciężko jest grać, kiedy jest się otoczonym przez tyle plotek?
Umiemy z tym żyć, to na nas nie wpływa. Doświadczeni piłkarze wiedzą, że tak już jest. Trzeba skupić się na treningach i na grze oraz dawać z siebie wszystko. Decyzje podejmują osoby za to odpowiedzialne.
Czy fakt bycia czwartym kapitanem sprawił, że musiałeś wziąć na siebie większą odpowiedzialność? Wpłynęło to jakoś na odrzucenie ofert innych klubów, m.in. Juventusu?
Nie, nic się nie zmieniło. Wybiera się zawodnika za to, jaki jest. Nie powinno się tego zmieniać. Oczywiście cieszę się z bycia czwartym kapitanem, szczególnie, że nie jestem Hiszpanem. Nic to jednak nie zmieniło. Nie wpływa to też na odrzucanie ofert innych klubów.
Od dwóch tygodni trenujesz z Umtitim. Co o nim sądzisz, wpasował się już do stylu Barçy?
Kiedy trenuje się z nowym kolegą, lepiej się go poznaje. Podczas EURO udowodnił, że jest świetnym piłkarzem. Jego styl pasuje do Barcelony, ma świetną technikę, dobrze wyprowadza piłkę, lubi pressing.
Mówisz, że Claudio Bravo nie poinformował was, że odchodzi. Powiedział przynajmniej, że jest taka możliwość?
Nie, być może ominęło mnie jakieś spotkanie, ale nic nie wiem.
Zostało jeszcze kilka dni do rozpoczęcia ligi. Mówiłeś, że celem jak zwykle jest Liga Mistrzów. Czy w tym sezonie zależy wam na niej jeszcze bardziej z powodu tego, co stało się na wiosnę?
Mamy się dobrze, 80% ekipy grało latem w reprezentacjach, więc nie jesteśmy jeszcze w idealnej formie. Po wielu treningach wszystko jest jednak dobrze. Liga Mistrzów zawsze jest naszym celem, będziemy walczyć o wszystko, ale wiemy, że nie jest to łatwe. Ten klub wymaga, byśmy próbowali wygrać wszystko co możliwe.
Sam byłeś pomocnikiem, a od dłuższego czasu grasz w defensywie. Co sądzisz o adaptacji Sergiego Roberto na prawej obronie? Co sprawia, że tak dobrze sobie radzi na tej pozycji?
Sergi pokazał swój potencjał w zeszłym sezonie, grał prawie na wszystkich pozycjach, na szczęście nie jako stoper. Uważam, że jego największą zaletą jest inteligencja. Rozumie grę, a to sprawia, że może występować na wielu pozycjach. Myślę, że właśnie ta inteligencja jest zaletą dla trenera.
Mówi się, że Cesc Fàbregas może przejść do Realu. Zdziwiłoby cię to?
Pojawia się wiele plotek, wszystko jest możliwe. Wiemy, że on identyfikuje się z Barceloną ze względu na przeszłość w szkółce i w pierwszej drużynie. On zdecyduje, co jest dla niego najlepsze. Jak mówiłem podczas całej konferencji, zawodnicy zawsze wiedzą, co jest najlepsze dla nich i dla ich rodzin.
Komentarze (12)