Luis Enrique ocenił zwycięstwo 5:0 ze Sportingiem odniesione m.in. dzięki świetnemu występowi Sergiego Roberto.
Czerwona kartka kluczem do goleady: Sporting grał intensywnie, nie pozwalał nam na rozwinięcie ataków, ale dzięki zmianie pozycji i zagraniu ze skrzydła wyszliśmy na prowadzenie. Drugą połowę zaczęliśmy rozluźnieni, ale dzięki czerwonej kartce podwyższyliśmy prowadzenie. Do tego momentu wynik nie był jeszcze przesądzony.
Bramki: Są bardziej zasługą moich zawodników niż rezultatem błędów rywali.
Atlético: To logiczne, że gubi się punkty, gdy nie jest się w stanie wykorzystać sytuacji przeciwko drużynie, która zaciekle się broni. Na szczęście w lidze nie ma wielu Atlético.
Dobre skrzydła: Dobrze radziliśmy sobie na skrzydłach, obaj zawodnicy zagrali dobrze, w szczególności Sergi Roberto na prawej stronie. Jestem zadowolony z postawy moich piłkarzy, ale na pewno możemy się poprawić.
Pochwały w kierunku Roberto: Oglądam wiele spotkań i nie widziałem jeszcze lepszego prawego obrońcy niż Sergi Roberto. Przynajmniej lepszego dla Barçy, która zawsze ma piłkę. Cieszę się, że podoba mu się ta pozycja, ale może grać również w środku pomocy. Może zmieniać pozycje, dobrze widzi podania...
Krytyka początku drugiej połowy: Cieszę się z tego meczu, ale nie podobało mi się pierwsze 20-25 minut drugiej połowy. Musimy szukać intensywności, którą pokazaliśmy na końcu.
Cierpliwość: Sporting gra dobrze, mimo że ma aż 13 graczy, którzy muszą się zaadaptować. Trzeba o tym pamiętać. Wynik jest zbyt wysoki i trochę mylący, bo spotkanie nie było przesądzone aż do czerwonej kartki.
Komentarze (13)