Marc Bartra udzielił wywiadu dziennikowi AS, w którym opowiada o swoich początkach w Dortmundzie, wspomnieniach z Barcelony i zbliżającym się meczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów.
Jaka jest twoja ocena pierwszych miesięcy pobytu w Dortmundzie?
- Mogę powiedzieć, że swoje szczęście oceniam na "dziewiątkę" w dziesięciostopniowej skali. Każdy piłkarz chce grać, a ja występuję w każdym meczu Borussii. Cenię wszystkie te spotkania, po ostatnim roku spędzonym w Barcelonie.
Jesteś zadowolony z decyzji o opuszczeniu Barçy?
- To była jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Ale adaptacja w klubie i zaufanie trenera sprawiły, że czuję się dobrze, a lądowanie w nowej drużynie nie było zbyt twarde. Pomogło mi także to, że Barcelona prezentuje podobny styl gry do Borussii, w której poproszono mnie, bym robił podobne rzeczy co w poprzednim klubie.
Kto namówił cię do przybycia do Borussii?
- Rozmawiałem z trenerem przed podpisaniem kontraktu i powiedział wyraźnie, że muszę tu przybyć. Najważniejszą rzeczą było zdobycie jego zaufania. Tuchel zajmuje się wieloma szczegółami. To trener, który ma wiele wspólnego z Guardiolą pod względem wykonywania ćwiczeń, gestów...
Straciłeś zaufanie w Barcelonie?
- Nie straciłem zaufania, ponieważ odszedłem szczęśliwy z treningów i momentów gry. W trakcie sezonu widziałem jednak, że trener ma inne priorytety. Szanowałem to.
Bolała cię mała ilość występów?
- Kiedy piłkarz daje z siebie wszystko, zazwyczaj dostaje minuty i możliwość gry. W ciągu roku u Taty Martino byłem ograny, trafiłem do reprezentacji, ale podczas ostatnich dwóch lat brakowało mi tego.
Jak się czujesz przed meczem z Realem, skoro przez tyle lat byłeś piłkarzem Barcelony?
- Będzie trochę inaczej, ale odbieram to w podobny sposób. Od dzieciństwa mecze z Realem są dla mnie wyjątkowe.
Co sądzisz na temat wpływu Zidane'a na drużynę z Madrytu?
- Zidane potrafił wyciągnąć z piłkarzy to co najlepsze i z nim są silniejsi. Zmiana trenera zazwyczaj kosztuje, ale z nim na ławce wygrali Ligę Mistrzów.
Bolało cię, gdy Francuz wyrównał rekord Guardioli?
- Jestem tak skupiony na Bundeslidze, że nie mam czasu przyglądać się innym rozgrywkom.
Kto jest kluczowym piłkarzem Realu?
- Cristiano jest jednym z najlepszych graczy, ale nie tylko on. Real ma wielu świetnych zawodników.
Czy obecny Real jest najlepszym jaki widziałeś?
- Trudno stwierdzić... Mogę tak powiedzieć o tej drużynie w każdym sezonie, ponieważ Real zawsze stawia największe wymagania.
Czy irytuje cię, że za każdym razem, gdy grasz z Realem wspomina się twoją sytuację z Bale'em w finale Pucharu Króla?
- Nie przeszkadza mi to. Najlepsze co mogę zrobić to uczyć się od takich zawodników jak on. Po prostu wiem, że takie sytuacje mnie wzmacniają, więc starałem się przekuć akcję z Balem w pozytywne doświadczenie, które uczyni mnie lepszym piłkarzem. Są rzeczy, które mogą zdarzyć się w trakcie meczu, zwłaszcza przeciwko takiemu napastnikowi jak Bale, który należy do najszybszych piłkarzy na świecie.
Co sądzisz o braku galaktycznych transferów w Realu?
- Wrócił do nich zawodnik, który tam się rozwijał i którego świetnie znają. Wiedzą, ile może dać im Morata.
Czy uważasz, że role pomiędzy Barceloną i Realem się odwróciły, w kontekście stawiania na wychowanków?
- Podejrzewam, że od tego sezonu. Nie chcę wtrącać się w te sprawy.
Jak sankcje FIFA wpłyną na Real?
- Nie wiem, różnie bywa. Barcelona wygrała tryplet. Pokażą wyniki.
Na co zwróciłbyś uwagę, charakteryzując niemiecką piłkę nożną?
- Intensywność i fizyczność, z jaką gra się w tej lidze. To nie jest liga tak techniczna jak hiszpańska, ale bardziej fizyczna. Ponadto wszystkie stadiony są pełne. Na naszym można dostać gęsiej skórki już od rozgrzewki.
Jaki jest styl Borussii Dortmund?
- Prezentuje podobny futbol do Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. To sprawiło, że proces mojej adaptacji był łatwiejszy.
Czego oczekujesz od meczu z Realem Madryt?
- Musimy pozbawić ich posiadania piłki, ale jednocześnie uważać na kontrataki.
Podpisałbyś się pod finałem Ligi Mistrzów z Barceloną?
- Tak, to byłby wyjątkowy mecz. Ale teraz interesuje nas Real.
Komentarze (14)