W trwającym sezonie Nolito zdobył dla Manchesteru City cztery bramki (dwie w Premier League i dwie w Lidze Mistrzów). 19 października Hiszpan wróci na Camp Nou, gdzie spotka się z Luisem Enrique, który trenował go w zespole Barçy B (2008-2011) oraz drużynie Celty (2013-14). Jeszcze w zeszłym sezonie Asturyjczyk prosił o transfer swojego byłego podopiecznego, jednak Katalończycy nie doszli do porozumienia z Galisyjczykami. Teraz, w trakcie zgrupowania kadry narodowej, Nolito udzielił wywiadu, podczas którego rozmawiał o swoim życiu w Anglii oraz zbliżającym się spotkaniu przeciwko Barcelonie.
Transfer z Vigo do Manchesteru. Jak zmieniło się twoje życie?
W Vigo przeżyłem trzy wspaniałe lata, najlepszy okres mojej kariery, a w Manchesterze jestem bardzo szczęśliwy z tego, jak układają mi się sprawy. To projekt, któremu miałem ochotę stawić czoła. Zaczął się on dobrze i mam nadzieję, że również tak się zakończy. Życie zmienia mnie na lepsze i nie mogę narzekać.
Czy istnieje duża różnica pomiędzy angielskim a hiszpańskim futbolem?
Tak, futbol w Anglii jest bardziej fizyczny, używa się tu więcej siły i gra się szybciej w obronie i ataku. Te dwie ligi są od siebie różne, jednak obie są najlepsze na świecie.
Co sprawiło ci najwięcej kłopotów w przystosowaniu się do nowego zespołu?
Najwięcej problemów sprawia mi język angielski, który mam opanowany na dość średnim poziomie. Koniec końców rozumiemy się poprzez gesty lub tego typu rzeczy, jednak mam szczęście, że w zespole i w sztabie szkoleniowym znajduje się wielu Hiszpanów. Wszyscy polepszamy się w tej kwestii.
Przejdźmy do typowego pytania, tęsknisz za słońcem?
Tak, brakuje słońca. Podczas ostatnich lat w Vigo było trochę słońca, chociaż w Manchesterze też zdarzają się świetne dni, również te słoneczne.
W Anglii żyje się lepiej bez tej całej presji medialnej?
Ja jej nie miałem, w Hiszpanii znajdowałem się w bardzo dobrych stosunkach z prasą, tak samo jest tutaj. To prawda, że w Anglii okazuje się więcej szacunku do prywatności. Jeżeli ludzie kogoś znają, darzą go większym szacunkiem, jednak ja naprawdę nie przywiązuję do tego wagi.
Jak wyglądają twoje relacje z Guardiolą?
Dobrze, dosyć dobrze. Nie narzekam. Praca z nim jest dla mnie przywilejem. Każdego dnia staram się zdobywać wiedzę i wykorzystywać szanse, które mi daje.
Mówi się, że kontroluje was w temacie telefonów, obiadów, kolacji… Jest tak restrykcyjny?
Nie! (śmiech). Mamy Wi-Fi, 3G, 4G i nie jest tak restrykcyjny, jak się o tym pisze.
19 października zmierzycie się z Barçą w Lidze Mistrzów…
Wszyscy wiemy, czym jest Barça. To wspaniały zespół, jeden z najlepszych na świecie. Zobaczymy, co się wydarzy. Kiedy powrócimy ze zgrupowania reprezentacji, będziemy skupieni na Evertonie, a dopiero później będziemy mogli spojrzeć w stronę Barcelony. To piękny do rozegrania mecz, który będzie skomplikowany, jednak takie są rozgrywki Ligi Mistrzów. Każdy rywal jest skomplikowany.
Messi będzie wyleczony na ten mecz…
(Śmiech) Dla nas lepiej byłoby, aby wyleczył się na mecz, który nastąpi po naszym spotkaniu (śmiech). Niezależnie od tego, kto zagra, Barça jest wspaniałym zespołem, a jeżeli zagra Messi… Wszyscy wiemy, jaki on jest. Postaramy się go zatrzymać i zobaczymy, co się stanie.
Czy w Anglii dalej śledzisz La Ligę?
Tak.
A widziałeś mecz Celty z Barçą?
Tak.
I jakie masz odczucia odnośnie tego meczu?
Podczas pierwszej połowy Celta była lepsza od Barçy, a w drugiej części spotkania miała trochę szczęścia przy czwartym golu. Celta zagrała kompletny mecz i wygrała.
Odszedłeś do City, kiedy wydawało się, że przejdziesz do Barçy. Czy rzeczywiście znajdowałeś się tak blisko transferu na Camp Nou?
Byliśmy dosyć blisko, jednak ostatecznie zdecydowałem się na odejście do City. Myślę, że dla mnie i mojej rodziny była to najlepsza decyzja. Jestem szczęśliwy z reprezentowania tego zespołu.
W zeszłym sezonie Manchester City dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. Czy wasz zespół jest faworytem tej edycji?
Nie rozmawiamy o tym. To normalne, że się mówi o takich rzeczach, jednak my chcemy grać na wysokim poziomie, ponieważ w przeciwnym wypadku każdy zespół będzie mógł nas pokonać. Zaczęliśmy dobrze, ale musimy się polepszyć w wielu aspektach. Będziemy szli krok po kroku i zobaczymy, co wydarzy się w trakcie sezonu.
Komentarze (9)