Gerard Piqué się nie poddaje. Mimo że ma unieruchomioną kostkę i porusza się o kuli, nie jest wykluczony jego występ w rewanżowym meczu z Manchesterem City.
Kontuzja, jakiej środkowy obrońca Barçy doznał w pierwszym spotkaniu z drużyną Pepa Guardioli, jest dość poważna. Pięć dni po tym zdarzeniu cały czas w okolicach kostki zawodnika utrzymuje się stan zapalny, jednak z dnia na dzień powinno być coraz lepiej. Zdaniem Mundo Deportivo ani piłkarz, ani trenerzy nie wykluczają występu Piqué w pojedynku przeciwko City na Etihad Stadium 1 listopada.
Będzie to niezwykle ważny dla Barcelony mecz, ponieważ w przypadku zwycięstwa różnica pomiędzy Blaugraną a Manchesterem City będzie wynosić aż osiem punktów, przez co Luis Enrique mógłby rotować składem w ostatnich spotkaniach fazy grupowej – 23 listopada z Celtikiem w Glasgow i 6 grudnia z Borussią Mönchengladbach na Camp Nou. Pierwszy mecz Barça rozegra po zawsze trudnym wyjeździe na Anoeta, a drugi – po pierwszym ligowym Klasyku. Z tego też powodu możliwość przeprowadzenia zmian w składzie na dwa ostatnie pojedynki grupowe w Lidze Mistrzów byłaby niezwykle korzystna dla zespołu i Luisa Enrique.
Gerard Piqué bardzo chciałby być do dyspozycji trenera na rewanż z City, a przynajmniej móc znaleźć się w kadrze meczowej, m.in. dlatego, że Barça ma spore problemy na środku obrony – Mathieu nie będzie mógł wystąpić w starciu z drużyną Guardioli z powodu sankcji, więc jedynymi dostępnymi stoperami będą Umtiti i Mascherano. Piqué bardzo chciałby do nich dołączyć.
Mundo Deportivo informuje, że Barça liczy na obecność w meczu rewanżowym z City także Jordiego Alby, jednak w przypadku lewego obrońcy zalecana jest szczególna ostrożność, ponieważ w pierwszym spotkaniu z The Citizens odnowiła mu się kontuzja mięśnia dwugłowego.
Komentarze (22)