Jordi Mestre, wiceprezydent FC Barcelony, odpowiedział z Tarragony na słowa prezesa La Ligi, który oskarżył Neymara o prowokację i wezwał Komitet ds. Rozgrywek do nałożenia kary na zawodnika Barçy.
Członek zarządu klubu nie zgodził się z wypowiedzią Tebasa, sugerując, że szef ligi powinien zająć się innymi sprawami. "Byłem w Walencji i bardzo rzadko, o ile w ogóle, widziałem tak wrogo nastawione środowisko. Tebas powinien zająć się walką z przemocą na stadionach, a nie atakami na zawodników, którzy urządzają spektakle i pozwalają mu sprzedawać La Ligę do Azji czy Stanów Zjednoczonych. Tebas jest prezesem rozgrywek i musi dbać o piłkarzy" - powiedział Mestre.
Na łamach katalońskiej TV3 wiceprezydent dodał, że zachowanie na Estadio Mestalla wykroczyło daleko poza przyjęte granice. "Rzadko spotyka się taką wrogość, nawet wśród osób obecnych w loży VIP. W takich sytuacjach należy zachować się zgodnie z duchem fair play. Jeśli nie będziemy tego robić, możemy zmienić dyscyplinę na wrestling".
Komentarze (15)