W niedzielę czeka Barcelonę jeden z trudniejszych meczów w tym sezonie. Odwiedzi ona bowiem stadion Sevilli, który stał się dla zespołu z Andaluzji prawdziwą twierdzą. Największym atutem Blaugrany pozostaje Leo Messi, dla którego Sevilla jest ulubioną ofiarą.
Barcelona odwiedzi w niedzielę Sánchez Pizjuán, stadion, który bardzo odpowiada Leo Messiemu. Argentyńczyk rozegrał na nim w sumie trzynaście spotkań, w których udało mu się zdobyć siedem goli. Gdy Messi strzela Sevilli bramkę jest to niemal równoznaczne z końcowym sukcesem Barçy. Na pięć meczów, w których La Pulga trafiał do siatki, Barca wygrała cztery i jeden zremisowała. Spośród wszystkich tych bramek uwagę zwraca zwłaszcza trafienie w sezonie 2011/2012. Messi założył "siatkę" Spahiciovi, po czym przelobował Palopa. Niewątpliwie był to jeden z ładniejszych goli w jego karierze.
Messi jest prawdziwym katem dla Sevilli. To właśnie temu zespołowi strzelił najwięcej bramek w karierze. We wszystkich rozgrywkach ma ich już na koncie 26. W sezonie 2014/2015 zdobył hat-tricka, dzięki czemu wyprzedził Zarrę w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii La Ligi. Poprowadził również Barcelonę do triumfu w meczu o Superpuchar Europy w Tbilisi (5:4), zdobywając dwa gole z rzutów wolnych. Sevilla jest ulubioną ofiarą Messiego. Czy udowodni to po raz kolejny w niedzielę?
Komentarze (13)