Leo Messi i Dani Alves przez lata tworzyli na prawym skrzydle Barcelony wyjątkowy duet. W nocy z czwartku na piątek tym razem staną naprzeciwko siebie w eliminacjach do mistrzostw świata.
Brazylia zmierzy się z Argentyną w miejscowości Mineirao, gdzie Canarinhos przegrali aż 1:7 w półfinałowym meczu z Niemcami w mistrzostwach świata w 2014 roku. Alves doskonale zdaje sobie sprawę z możliwości wracającego do kadry Messiego.
- On ma przewagę w pojedynkach jeden na jeden, musimy sobie pomagać, jeśli mamy go powstrzymać. Dużym problemem jest to, że Messi zawsze robi różnicę. Chcemy wyjść na boisko bez strachu, ale z szacunkiem do piłkarza jego pokroju - powiedział Brazylijczyk.
- To zupełnie inny piłkarz. On wyznacza epokę, jest wyjątkowy i ma szczególny dar. Nie można go porównywać do żadnego innego zawodnika. Nazwisko Messiego przejdzie do historii niezależnie od tego, co jeszcze wygra, ponieważ jego wielkość tkwi w jego grze - wyznał.
Alves stwierdził również, że jego zdaniem siła Messiego polega na pokorze. - Messi jest inny, ponieważ nie myśli o sobie, że jest tak wielki. Jest super spokojnym człowiekiem z niewiarygodnymi umiejętnościami, który skromność wyniósł z rodzinnego domu.
Mimo to 33-latek liczy na korzystny rezultat w pojedynku z Albicelestes. - Będziemy starali się rozegrać kolejny świetny mecz. Nie możemy zatrzymać naszego rozwoju. Mamy trenera ze wspaniałą filozofią i doświadczeniem i mamy świadomość, jakie koncepcje musimy realizować. Jeśli wygramy, poczynimy gigantyczny krok w kierunku realizacji naszych celów.
- Starcie Brazylii z Argentyną to nie jest zwykły mecz. W takich spotkaniach zawsze jest dodatkowa motywacja, niezależnie od tego, ile jedna drużyna traci do drugiej w tabeli. Mamy nadzieję, że to będzie świetny pojedynek - podsumował.
- Jedną z charakterystycznych cech Argentyny jest jakość ich piłkarzy. To bardzo atrakcyjny mecz dla telewidzów i dla kibiców obu drużyn. Myślę, że to będzie ciekawe ofensywne spotkanie, ponieważ Brazylia zawsze chce atakować, niezależnie od klasy rywala - ocenił Alves.
Brazylijczyk odniósł się też do słynnej porażki z Niemcami na stadionie, na którym zostanie rozegrane spotkanie z Argentyną. - Nie odczuwam wyjątkowych emocji w kontekście grania na Mineirao. To będzie za to specjalny mecz biorąc pod uwagę przeciwnika, z którym się zmierzymy. Oczywiste jest to, że nie możemy uciekać od odpowiedzialności za tamtą klęskę. Musimy wyciągnąć z niej wnioski, żeby nie popełnić tych samych błędów. Jestem typem człowieka, który myśli pozytywnie. Jedną z moich dewiz jest to, że nie można zmienić przeszłości, tylko teraźniejszość.
Komentarze (8)