Marc Bartra: Musiałem obrać inną ścieżkę, aby móc spełniać marzenia

Majerr

10 listopada 2016, 15:00

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Wychowanek FC Barcelony Marc Bartra udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, podczas którego rozmawiał o decyzji dotyczącej opuszczenia Barcelony oraz nowym etapie w swojej piłkarskiej karierze.

Jak mają się sprawy z Lopeteguim? Wcześniej poznał go pan już całkiem dobrze.

– Tak, to trener posiadający przejrzyste pomysły. Znamy się dobrze, byliśmy razem w drużynie reprezentacji Hiszpanii U19, a potem wygraliśmy mistrzostwa Europy z drużyną U21. Utrzymuje ideę polegającą na posiadaniu piłki, a także intensywnym graniu bez niej.

Nie ma Piqué i Ramosa. Jest z tego powodu większa presja bądź odpowiedzialność

– Większą presję traktuję jako bardzo dobrą okazję do tego, aby wciąż wykonywać taką pracę, jaką robię w moim klubie.

Grając z czterema lub trzema obrońcami…

– W Dortmundzie Tuchel także często zmienia system. Czasem gramy czwórką z tyłu, a w niektórych przypadkach trójką. W Barcelonie również często dokonywaliśmy zmian.

Teraz gra pan regularnie co tydzień. Czy widzimy innego Bartrę?

– Bardziej dojrzałego, z większą pewnością siebie.

Czy proces adaptacji był łatwy?

– Łatwiejszy niż tego oczekiwałem. Sądziłem, że nie będzie on łatwy ze względu na zmianę języka, miasta, klubu. Wszystko było nowe, jednak szybko i łatwo się przystosowałem. Styl gry oraz to, o co prosi mnie trener, jest podobny do tego z Barcelony. Czuję się tutaj bardzo dobrze.

Czy oczekiwał pan tak częstych występów?

– Tego właśnie chciałem. Nie chciałem odejść, aby stracić czas, wręcz przeciwnie. Od pierwszego dnia pragnąłem korzystać z tej okazji i tak się właśnie dzieje. Wykonałem krok do przodu na każdej możliwej płaszczyźnie.

Tuchel jest dobrym trenerem??

– To człowiek, który bardzo żyje swoim zawodem. Przypomina mi Pepa. W tym, jak trenujemy, jakie ćwiczenia wykonujemy, jak postrzega futbol, o jakie rzeczy mnie prosi. To wszystko pomogło mi w adaptacji.

W zespole jest wielu młodych zawodników takich jak: Pulisić, Weigl czy Dembele, którymi interesują się już wielkie kluby.

– To wspaniali piłkarze. Weigla znałem trochę bardziej, Pulisić mnie zaskoczył, a Dembele cechuje się wielką siłą fizyczną. Nie wydają się być tacy młodzi. Pulisić jest bardzo szybki, wprowadza nieład w szeregi przeciwnika. Z piłką przy nodze ma duże umiejętności, a w jego wieku nie jest to proste. Weigl jest podobny do Busquetsa. Nadaje rytm gry, pomaga w wyprowadzeniu piłki, z nim wiadomo, że wszystko jest pod kontrolą. Dembele jest spektakularny na poziomie fizycznym. Jest fenomenem. Musi podszkolić się trochę pod względem taktycznym, jednak zajdzie bardzo daleko. Oni posiadają duże pole do polepszenia się, ponieważ wciąż są bardzo młodzi.

Czy poleca ich pan Barcelonie?

– Na ten moment niech zostaną w Dortmundzie. Tak będzie dobrze dla nas. Prawdą jest jednak, że posiadają profil bardzo odpowiadający temu, który ma Barça.

Czy żałuje pan odejścia?

– Nie, wręcz przeciwnie. Zostawienie Barçy nie było łatwe. Spędziłem tam całe życie, odkąd skończyłem jedenaście lat. W pierwszym zespole przeżyłem piękne momenty, a także ciężkie chwile. Jednak ze względu na to, jak układają się sprawy, nie patrzę za siebie. Z dnia na dzień myślę o tym, co robię i jak małe dziecko cieszę się każdym kolejnym dniem.

Istnieje życie poza Barçą.

– Tak, dałem z siebie wszystko, aby spędzić tam wiele lat. Koniec końców musiałem obrać inną ścieżkę, aby móc wciąż się rozwijać i spełniać marzenia oraz walczyć o założone cele. Odejście do wielkiego klubu, takiego jak Borussia, bardzo mnie zmotywowało.

Wiele osób pyta, dlaczego Luis Enrique nie ufał Bartrze. Zna pan odpowiedź?

– Zaufanie zależy od tego, jak chcesz na nie patrzeć. On chciał, abym pozostał w zespole. Każdy trener ma swoje priorytety. W drużynie Barçy jest wielu wspaniałych piłkarzy, a rywalizacja jest ogromna. On ufał wszystkim, jednak niektórym bardziej niż innym. Odszedłem z wysoko podniesioną głową, wiedząc, że zawsze dawałem z siebie wszystko.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze