Najgorszy początek sezonu za kadencji Luisa Enrique

Dariusz Maruszczak

28 listopada 2016, 11:32

Sport

58 komentarzy

Remis Barcelony na Anoeta był dzwonkiem alarmowym, przynajmniej u tych kibiców, którzy już nie poznają zespołu w niektórych spotkaniach. To nie był pierwszy raz, kiedy drużyna Luisa Enrique przestała być maszyną, która wie, jak należy grać i ma kontrolę nad meczem. Barça pozostawiła po ostatnim pojedynku wiele wątpliwości.

Wątpliwości zawsze pojawiają się po wpadkach drużyny, ale wczoraj w San Sebastián obraz meczu był bardzo niepokojący. W pierwszej połowie Barcelona prezentowała się fatalnie, a w drugiej dawała tylko przebłyski dobrej gry. Jest to najgorszy początek sezonu ligowego, odkąd Luis Enrique został trenerem Barçy. W sezonie 2014/2015 jego podopieczni stracili na tym etapie sezonu o cztery punkty mniej, natomiast w rozgrywkach 2015/2016 - o sześć punktów mniej.

Nie można pożegnać się z marzeniami o tytule już w grudniu, ale jeśli Blaugrana nadal będzie w takiej formie, nie będzie miała szans na obronę mistrzostwa Hiszpanii. W pierwszych trzynastu kolejkach La Ligi Barcelona straciła aż 12 z 39 możliwych do zdobycia punktów (33%). To zdecydowanie zbyt dużo.

Ostatnie dwa potknięcia przeciwko Máladze (0:0) i Realowi Sociedad (1:1) w połączeniu z dwoma zwycięstwami Realu Madryt z Atlético (3:0) i Sportingiem Gijón (2:1) zmuszają podopiecznych Luisa Enrique do tego, by nie zawiedli 3 grudnia w El Clásico na Camp Nou.

Różnica punktowa pomiędzy liderującym w tabeli Realem a Barceloną wynosi sześć punktów (33-27). Barça musi więc wygrać w bezpośrednim starciu, żeby zmniejszyć przewagę Los Blancos do trzech oczek. Sześć punktów to duża strata do podopiecznych Zinedine'a Zidane'a, którzy w tym sezonie nie znajdowali się niżej w tabeli od Barcelony.

W najlepszym przypadku Real miał tyle samo punktów co Blaugrana, ale taka sytuacja miała miejsce tylko w ciągu dwóch pierwszych kolejek. Od trzeciej serii gier Real zaczął przeważać nad Barçą w tabeli. Przewaga Królewskich wahała się i wynosiła w trakcie sezonu +3, +1, +2, +4 i wreszcie +6 punktów obecnie. Ta różnica jest powodem do włączenia dzwonka alarmowego w Barcelonie.

W tej sytuacji El Clásico może być więc dla Barçy kluczowym starciem. W przypadku zwycięstwa obrońcy tytułu będą tracić trzy punkty do lidera. Barcelona przełamałaby też znakomitą passę meczów Realu bez porażki (31). Tym razem to w obozie Los Blancos mogłyby pojawić się wątpliwości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (58)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze