Aleix Vidal był jednym z ośmiu zawodników pierwszej drużyny Barcelony, którzy wystąpili w podstawowym składzie w meczu z Herculésem. Hiszpan powrócił na murawę po długim okresie, w którym Luis Enrique nie dawał mu szans na grę.
27-latek wygrał rywalizację z Nilim Perdomo, któremu udało się zadebiutować w zespole Blaugrany. Były piłkarz Las Palmas pojawił się na boisku w drugiej połowie, zastępując Samuela Umtitiego.
Vidal nie grał od 10 września, kiedy to wystąpił w spotkaniu z Deportivo Alavés na Camp Nou. Po porażce Barcelony (1:2) kompletnie wypadł z planów Luisa Enrique. Nie znajdował się nawet na liście powołanych na osiem kolejnych meczów. Prawy obrońca nie zagrał również 25 października w starciu z Espanyolem w Superpucharze Katalonii z powodu problemów z mięśniem przywodziciela prawej nogi, co spowodowało jego kilkutygodniową absencję.
Chociaż Vidal jest ostatni w kolejce do gry z grona piłkarzy pierwszego zespołu, nie można oskarżyć go o brak aktywności i słaby występ w spotkaniu z Herculésem. Ustrzegł się większych błędów i uczestniczył niemal we wszystkich atakach po prawej stronie boiska, a długa przerwa nie była po nim aż tak widoczna. Już wkrótce przekonamy się, czy ten występ pomoże mu w powrocie do składu i czy dostanie kolejne szanse od Luisa Enrique. Najbliższa okazja ku temu już za tydzień, gdy pewna awansu z fazy grupowej Ligi Mistrzów Barcelona zmierzy się z Borussią Mönchengladbach.
Komentarze (19)